
Szybko minęła nam pierwsza runda New Japan Cup. Pora więc ją zrecenzować oraz zapowiedzieć drugą rundę wiosennego pucharu NJPW.
Jak poszło mi typowanie pierwszej rudny?
Pięć na osiem pojedynków wytypowałem poprawnie. Nie jest to może skuteczność na jakimś wysokim poziomie, ale też nie jest to bardzo słaba skuteczność. Jestem umiarkowanie zadowolony z tego, że większość moich przewidywań okazała się trafna..jpg)
Recenzja pierwszej rundy

Don Fale vs. Aaron Wolf - * ¼*
Można było wybrać zdecydowanie lepsze starcie na rozpoczęcie New Japan Cup, ale z drugiej strony może i dobrze, że tak szybko je widzieliśmy i nie trzeba było się z tym za długo męczyć. Wrestlingowo nie było w tym nic ciekawego - czysta esencja House of Torture. Nie rozumiem tylko decyzji o tym, że wygrywa Fale, a Wolf drugi raz w ciągu niecałego miesiąca znów jest podkładany HoT. Jaki jest w tym sens? Minął prawie tydzień od tej walki, a ja dalej go nie znalazłem.
Yuya Uemura vs. Great-O-Khan - * * *
Było po prostu w porządku. Panowie dostali main event i dzięki temu, że Fale z Wolfem uwinęli się w niecałe dziesięć minut całkiem sporo czasu. Z całą pewnością im dalej szło to wszystko w las, tym lepiej się to oglądało. Z fajniejszych momentów należy na pewno wyróżnić kontrę High Cross na TTD oraz samo zakończenie za pomocą High Cross, a nie Deadbolt Suplexu. Ta pierwsza akcja jest zdecydowanie bardziej efektowna i nawet pasuje do stylu Yuyi. Fajnie byłoby, gdyby kończył nią zdecydowanie więcej pojedynków. Zwycięstwo Uemury traktuje jak najbardziej na plus i mam wrażenie, że zajdzie on całkiem daleko w tegorocznym pucharze.
Boltin Oleg vs. El Phantasmo - * * * *
Najlepsza walka turnieju jak na razie. A co za tym idzie najlepsza walka pierwszej rundy. Nie spodziewałem się, że panowie wzniosą się na aż taki poziom, ale jednak Korakuen Hall i publiczność w niej sprawia, że chcesz pokazać sto dwadzieścia procent swoich umiejętności. No i o ile w przypadku Phantasmo można powiedzieć, że potrafi znacznie więcej, tak Boltin chyba pokazał już swojego maxa. W ostatnim czasie naprawdę przyjemnie ogląda się Kazacha, ale to także wynika z faktu, że ma dobrze dobieranych rywali. Są oni po prostu z wrestlingowej topki jeśli chodzi o umiejętności w New Japan. Tak było z Ishiim, tak było również z ELP. Zaskoczyła mnie wygrana Boltina, bo naprawdę myślałem, że Phantasmo stracił ten pas TV po to, żeby teraz pójść wyżej w hierarchii jeśli chodzi o bardziej prestiżowe tytułu. ELP jednak odpada i szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia, jaki jest teraz pomysł na niego. Jak na razie nie jest uwzględniony w kartach - nie wiem czy to oznacza, że wyjechał, czy też na przykład szykowany jest jego heel turn. W każdym bądź razie jest to dla mnie dość spore zaskoczenie, iż Phantasmo odpada już w pierwszej rundzie. Tymczasem Boltin idzie dalej i kto wie, czy czasem nie dostaniemy jego całkiem solidnego runu w pucharze. A i jeszcze jedna rzecz. Poproszę o częstsze zakończenie walk przez Tope Rope Kamikaze, bo ten finisher wygląda zdecydowanie bardziej efektownie w tej wersji.
Ren Narita vs. Taichi - * * ½*
Potencjał był duży, a skończyło się na dość nudnych dwudziestu dwóch minutach. Brakowało tu wszystkiego mam wrażenie - nie było tempa, nie było czystego wrestlingu, który wiem, że obaj są w stanie pokazać, nie było też dobrej chemii między tą dwójką. Nie da się także wyróżnić takich momentów, za które można byłoby w jakikolwiek sposób podwyższyć ocenę. Za dużo było z kolei interwencji. Wiem, że w trakcie dużych turniejów HoT jest w dość dużej grupie liczebnej i może niestety zrobić sporo złego, ale jednak no nie było to w jakikolwiek sposób smaczne. Szkoda mi Taichiego, bo zasługuje na dużo więcej, no ale w wieku czterdziestu pięciu lat raczej nie możemy się spodziewać już niczego wielkiego dla jego postaci.
Jake Lee vs. YOSHI-HASHI - * * *
Zadziwiająco przyjemnie oglądało mi się ten pojedynek. Byłem przekonany, że będzie jednym ze słabszych, a tymczasem umieszczam go w TOP 3 pierwszej rundy. Jake mam wrażenie pokazał zdecydowanie więcej aniżeli w starciu Yotą. YOSHI-HASHI z kolei dobrze z nim współpracował i miał sporo swoich momentów, w których naprawdę można byłoby pomyśleć, że to on zgarnie wygraną. Ostatecznie jednak trafia ona na konto członka United Empire, przed którym dalsza rywalizacja z Bishamon i walka przeciwko Goto. Zobaczymy, czy będzie ona lepsza, ale mam ku temu pewne wątpliwości. No i niech mi ktoś w końcu wytłumaczy o co chodzi z tą małpą, którą Jake przynosi ze sobą do ringu.
Callum Newman vs. OSKAR - * * ½*
Walka nie była za długa. Nie była też jakoś specjalnie dobra. Mimo to panowie wygrywają plebiscyt na highligth pierwszej rundy, a być może także całego turnieju, a nawet roku. To w jaki sposób OSKAR trzepnął Newmanem w krzesełka było i brutalne i komiczne zarazem. Brutalne dlatego, że Callum naprawdę poleciał przez kilkanaście rzędów tych krzesełek i z pewnością sporo się poobijał. Komiczne z kolei, dlatego, że w głowie miałem tylko i wyłącznie najlepsze teksty z Włodzimierza Szaranowicza i skoków na początku XXI wieku. Miałem nawet zrobić jeden edit na grupę Typowe WWE, ale nie zdążyłem się wyrobić czasowo. Może jeszcze się pojawi - zobaczymy. Co do samej walki, to tak jak mówiłem nie była ona jakoś specjalnie dobra, ale też była zdecydowanie lepsza od tego, co spodziewałem się zobaczyć. Bez jakichś większych sensacji Callum wygrywa i to wygrywa w sposób nieczysty, podkreślając tym samym, że obecnie jest pewnie jednym z największych heeli w całym NJPW.
Shota Umino vs. Chase Owens - * * *
Nie oglądałem tej walki na żywo, więc jak zobaczyłem, że dostali niemal dwadzieścia minut, to zacząłem myśleć o tym, że czeka mnie jakiś fajny wrestlingowy klasyk. Niestety tak się nie stało. Mam wrażenie, że panom brakowało odrobiny chemii do tego, żeby tutaj można było zobaczyć coś zdecydowanie fajnego. Zestawienia tego też, co dziwne, nie przyjęła w żaden sposób publiczność, która przez większość czasu była po prostu cicho. Słabo to wyszło i mam wrażenie, że spokojnie mogli postarać się o więcej. Shota zgodnie z przewidywaniami przechodzi dalej i czeka na niego teraz kolejny członek House of Torture, choć jak już wielokrotnie wspominałem - wolałbym, żeby kolejność tych starć była odwrotna.
Ryohei Oiwa vs. Yuto-Ice - * * * ¼*
Zgodnie z tym co przewidywałem dostaliśmy brawl. Niestety jak dla mnie ten brawl był zdecydowanie za krótki i zbyt słaby. Początek tego nie zapowiadał. Panowie ruszyli na siebie od pierwszego gongu, chwilę później poszli w publiczność, ale dość szybko wrócili. Myślałem sobie, że pewnie czeka mnie jakaś dokładka tego typu, ale ostatecznie jej nie było i jestem tym zawiedziony. Potencjał podobnie jak w paru innych walkach był tutaj na zdecydowanie więcej, aniżeli to, co otrzymaliśmy. Mimo to i tak ta walka ląduje na drugim miejscu w moim zestawieniu za pierwszą rundę. No ale umówmy się, że konkurencja była tutaj po prostu żadna jeśli chodzi o podium poza oczywiście pierwszym miejscem. Zaskoczeniem jest tutaj dla mnie wygrana Oiwy. Byłem wręcz przekonany, że to Ice zakończy to starcie zwycięsko, a jednak na koniec rundy dostałem pewnego rodzaju niespodziankę. Ryohei wygrał przez taki dość techniczny roll-up i zastanawiam się, czy nie był to po prostu botch i Yuto nie zdążył podnieść ręki, ale Red Shoes klepnął trzeci raz w matę. Tak to wyglądało na samym początku po zakończeniu walki, kiedy Yuto miał spore pretensje do sędziego. Pewnie się tego nie dowiemy. Wychodzi jednak też na to, że czeka nas kolejna potyczka o pasy tagowe między KOB a TMDK.Ocena całkowita pierwszej rundy: 5,75/10
Pierwsza runda była po prostu poprawna. Nie mogę napisać o niej nic więcej niż to, ponieważ poza jedną walką nie było tu po prostu porywających starć. Do rewatchu na pewno pojedynek Boltina z Phantasamo i może Ice’a z Oiwą, ale to już pewnie bardziej dla tych chętnych. Sporo mieliśmy tutaj randomowych zestawień, dlatego też oceny w niektórych przypadkach nie mogą i nie powinny dziwić.Terminarz drugiej rundy New Japan Cup
- wtorek, 10 marca, Okayama, Shigeto Arena, godz. 10:30
- czwartek, 12 marca, Kagawa, Takamatsu City Gymnasium 1st Stadium, godz. 11:00
- piątek, 13 marca, Osaka, Kanaoka Park Gymnasium, godz. 10:30
- sobota, 14 marca, Aichi, Nagoya Kinjo Pier Arena, godz. 9:00
Pojedynki drugiej rundy New Japan Cup

Shingo Takagi vs. Don Fale
Drugą rundę podobnie jak pierwszą zaczniemy od pojedynku, którego raczej nikt nie chciał, a jednak każdy z nas je dostał. Takagi jest jednym z najlepszych wrestlerów w New Japan i raczej co do tego nikt nie ma wątpliwości. Myślę jednak, że nawet tak dobry zawodnik, jak on nie wyciągnie z takiego klocka jak Fale czegokolwiek więcej niż może dwóch gwiazdek, co i tak pewnie będzie sporym sukcesem. Martwią mnie trochę warm-up tagi, gdzie mamy 3-0 dla Takagiego. To może sugerować, że ktoś w managemencie New Japan myśli o daniu zwycięstwa Donowi. Mam nadzieję, że tak się nie stanie i że po drugiej rundzie w New Japan Cup zostanie tylko jeden reprezentant House of Torture, a najlepiej, żeby nie został żaden.
Yuya Uemura vs. Drilla Moloney
Bardzo ciekawe zestawienie, w którym każdy scenariusz jest tak naprawdę możliwy. Uemura bowiem to jeden z tych zawodników, na którego New Japan będzie chciało stawiać w przyszłości. Problemem jest to, że ta przyszłość tak naprawdę jest już teraźniejszością i Yuya nie może być już w żaden sposób sekowany ani pomijany. Na jego drodze staje jednak Drilla, który dopiero co przedłużył swój kontrakt, czego nie zrobili jego koledzy z War Dogs, którzy woleli pieniądze Tony’ego Kokainiarza. Drilla wybrał jednak lojalność wobec federacji, więc przydałoby się jakoś nagrodzić, a dobrą nagrodą mogłoby być danie mu awansu do ćwierćfinału New Japan Cup. Myślę, że sporo może nam w tym temacie też powiedzieć poprzednia walka. Jeśli wygra Fale, to moim zdaniem automatycznie wzrastają szanse na zwycięstwo Moloneya, który będzie mógł dzięki temu pomścić tag team partnera. Jeśli wygra Shingo, to wówczas na lepszej pozycji jest moim zdaniem Yuya, który będzie mógł zmierzyć się także z drugim członkiem WAR DRAGONS i udowodnić, że jest lepszy od całego tag teamu. Po wynikach pierwszej rundy mimo wszystko nie zdziwiłoby mnie jednak nawet to, że Drilla przejdzie do ćwierćfinału i tam zawalczy przeciwko Shingo. Jak widzicie scenariuszy jest całkiem sporo. Ja przede wszystkim nastawiam się jednak na dobrą bądź bardzo dobrą walkę i na tym mi głównie tutaj zależy. Mniejsze znaczenie ma to, kto wygra, jednak jeśli miałbym stawiać, to postawię na Yuyę.
Ren Narita vs. Satoshi Kojima
Gdyby tutaj był Ishii, to jeszcze można byłoby się łudzić na to, że Narita może jeszcze odpaść. Kiedy jednak Tomohiro doznał kontuzji i w jego miejsce wskoczył Kojima, to te szanse zmalały do 1% (i tylko przez sympatię i szacunek do legendy, jaką jest Kojima). Nie spodziewam się tutaj jakiegoś wielkiego wrestlingu, ani też mega długiego pojedynku, tym bardziej że będzie to co-main event. Niestety czeka nas także pewnie znowu cała masa interwencji. Szkoda, bo tak duża legenda, jak Kojima na to nie zasługuje.
Boltin Oleg vs. HENARE
Banger alert, ale z delikatną gwiazdką. Skąd daje tutaj tę gwiazdkę? Ano stąd, że są podstawy do tego, żeby ten pojedynek był nawet jednym z najlepszych w całym turnieju. Boję się jednak o to, że po prostu panowie nie podołają presji. Mam w pamięci, chociażby dwa ostatnie starcia Takagiego z HENARE i one były dla mnie dość dużym zawodem, patrząc na to, co potrafili zrobić wcześniej. Kolejną przeszkodą nad tym, żeby panowie dobrze się zgrali ze sobą może być też fakt, że będzie to first time ever. Może więc się okazać, że po prostu zabraknie tutaj chemii między nimi. Mam nadzieję, że tak jednak się nie stanie i dostaniemy całkiem ciekawe starcie, które będzie można wyróżnić na kanwie całego pucharu. Jeśli chodzi o zwycięzcę, to typuje tutaj Boltina. Przewidywałem, że Phantasmo zaliczy tutaj bardzo dobry run, no ale bookerzy New Japan postanowiło zrobić mi psikusa. Stawiam, więc że podobną ścieżkę może przejść Boltin. To oczywiście będzie oznaczać zakopanie HENARE już w jego pierwszej singlowej walce po powrocie, no ale z tej dwójki musi być jednak jakaś ofiara. Stawiam tutaj jednak na członka United Empire. Mam nadzieję, że chociaż w tym jednym jedynym pojedynku turniejowym zrobi on kapitalną robotę i w drugiej połowie roku zostanie solidnie podbudowany.
Jake Lee vs. Hirooki Goto
Myślisz New Japan Cup - mówisz Hirooki Goto. Myślisz Hirooki Goto - mówisz New Japan Cup. Ten wrestler i ten turniej, to synonimy i każdy fan New Japan Pro Wrestling to wie. Naprzeciw niego staje jeden z zawodników, w których NJPW będzie chciało pewnie w najbliższych latach inwestować. Myślę jednak, że nie będzie ich stać na oplucie Goto już w pierwszym jego występie i większy push dla Jake’a może poczekać. Nie do końca wiem, czego można się tutaj spodziewać, ponieważ mamy dwie wykładnie - walki z Tsujim i Hashim. Po jednej czułem duży niedosyt i wręcz niezadowolenie, że coś takiego było main eventem i walką o główny pas. Z drugiej strony byłem zadowolony z tego, jak Jake zaprezentował się w pierwszej rundzie. Może Hashi po prostu lepiej się z nim rozumiał - ciężko stwierdzić. Mam nadzieję, że raczej dostaniemy to, co w pierwszej rundzie niż to, co w Osace, chociaż ponownie ta walka odbędzie się w tym mieście. Oby Jake nie miał jakichś flashbacków z Wietnamu i odpadł z godnością i po dobrej walce. Jak więc widzicie stawiam w tym zestawieniu na Goto i kolejny pojedynek Bishamon vs. United Empire w ćwierćfinale.
Callum Newman vs. Hartley Jackson
Tak, jak już mówiłem przy pierwszej walce Calluma - jego początek drabinki jest bardzo łatwy. Okej, dostaje „dużych gości” pod względem rozmiaru, ale typując faworyta kurs na zwycięstwo Calluma jest mniej więcej w okolicach 1,01. Nie zdziwię się, jeśli ponownie zobaczymy podobny scenariusz, jak w przypadku pojedynku z Oskarem, a więc Newman będzie miotany i obijany, ale koniec końców przez jakieś oszustwo wygra i przejdzie do ćwierćfinału.
Shota Umino vs. Yujiro Takahashi
Ja wiem, że dalekowschodnie państwa i różnego rodzaju korporacje w nich lubią korzystać z AI, ale mam wrażenie, że tutaj zaszło to za daleko. Na jakiej podstawie Yujiro dostał się w ogóle do NJC, a do tego dostał wolny los w pierwszej rundzie? No nie mam bladego pojęcia i jestem naprawdę ciekaw, kto to klepnął. Ktokolwiek to zrobił powinien dostać wilczy bilet z NJPW. Mam nadzieję, że Shota dość szybko zezłomuje Yujiro i nie będziemy się długo męczyć z tym starciem, a Umino dość łatwo pokona członka HoT i będzie czekać na członka TMDK w ćwierćfinale.Zack Sabre Jr. vs. Ryohei Oiwa
Rewanż i powtórka za zeszły rok. Mam wrażenie, że to już powoli klasyk, jeśli chodzi o wiosenny turniej, bo panowie spotykają się w nim po raz trzeci. Jak na razie górą zawsze był Zack - nie tylko w pojedynkach turniejowych, ale także tych, które panowie stoczyli poza turniejem. W zeszłym roku było to niezłe starcie, ale wydaje mi się, że mogą tutaj stworzyć jeszcze lepszą walkę. Oiwa rozwija się z miesiąca na miesiąc i to widać, a Zack to po prostu klasa sama w sobie, dzięki czemu mamy szansę na naprawdę długą i dobrą walkę. Tak jak pisałem w recenzji pierwszej rundy, zaskoczeniem było zwycięstwo Oiwy i dlatego też nie widzę tutaj możliwości, żeby przeszedł on do ćwierćfinału. Mimo to, jeśli chodzi o szanse, to młodszemu z dwójki członków TMDK daje około trzydziestu pięciu procent. To i tak naprawdę dużo, tym bardziej że najprawdopodobniej pomarańczowi dostaną szansę na kolejne zdobycia pasa tagowe. Tak czy inaczej, dla mnie faworytem jest tutaj ZSJ i czekam na kolejny klasyk rodem z New Japan Cup, w postaci pojedynku Umino vs. ZSJ.Moje typy
- Shingo Takagi
- Yuya Uemura
- Ren Narita
- Boltin Oleg
- Hirooki Goto
- Callum Newman
- Shota Umino
- Zack Sabre Jr.
Na sam koniec jak zwykle z updatowane drzewko turniejowe
.jpg)

Komentarze
Prześlij komentarz