
Witam Was serdecznie w 2026 roku. Dla wszystkich fanów japońskiego wrestlingu początek roku to bardzo ważny czas. To właśnie w styczniu odbywają się najważniejsze gale poszczególnych federacji na czele oczywiście z Wrestle Kingdom. W tym roku czeka nas jubileuszowa gala o nazwie Wrestle Kingdom, więc i wydarzenia są bardzo znaczące. Ostatnią walkę w życiu stoczy Hiroshi Tanahashi. Jego przeciwnikiem będzie powracający na jedną noc do NJPW Kazuchika Okada. Wreszcie poznamy niekwestionowanego mistrza IWGP i zobaczymy, kto wprowadzi federację w nową erę - Konosuke Takeshita, a może jednak Yota Tsuji. Czeka nas także debiutanckie starcie Aarona Wolfa, walka o dwa pasy kobiet, a także mega fajne wieloosobowe starcia. O wszystkim możecie przeczytać poniżej!
Wrestle Kingdom 20
Data: 4 stycznia 2026Miejsce: Tokyo Dome, Tokio
Start: 7:30 - Kick-Off, 8:00 - Główna Gala
Gdzie oglądać: NJPW World
Karta walk

NJPW World Television Championship Match
El Phantasmo (C) vs. Chris Brookers
El Phantasmo (C) vs. Chris Brookers
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do WK: 0-0
Ależ szkoda, że włodarze NJPW na pomysł tej walki wpadli dopiero tak późno, kiedy cała karta była już ustalona, ale no nic, w pre-show panowie też mogą dać całkiem niezłe widowisko. Chris Brookers - jeśli wierzyć temu, co można o nim przeczytać w interenecie - jest jednym z najlepszych wrestlerów w DDT. Potwierdzać zdaje się to także Cagematch, który za 2025 w Singles Matchach daje mu średnią 7,68, co jest naprawdę dobrym wynikiem. Phantasmo z kolei w walkach o TV Championship zawsze pokazuje się z mega dobrej strony, więc mamy tutaj na papierze bardzo fajne zestawienie. Dlatego też moim zdaniem warto wstać te pół godziny wcześniej i przeżyć na żywo także Kick-Off, bo możemy być świadkami naprawdę niezłego wprowadzenia do głównej gali. Co do wyniku nie spodziewam się innego rezultatu niż wygrana Phantasmo lub przynajmniej obronienie przez niego pasa. Może przecież stać się tak, że obroni on tytuł poprzez kolejny remis. Byłoby to ciekawe rozwiązanie, bo dawałoby podstawę do tego, by zobaczyć rewanż - tym razem w głównej karcie. Nie spodziewam się jednak, żeby tak się stało i wydaje mi się, że zobaczymy czystą obronę tytułu przez ELP. Sam Brookers z kolei może będzie pojawiać się częściej w ringu NJPW. Nie byłoby to wcale złym pomysłem.

Ależ szkoda, że włodarze NJPW na pomysł tej walki wpadli dopiero tak późno, kiedy cała karta była już ustalona, ale no nic, w pre-show panowie też mogą dać całkiem niezłe widowisko. Chris Brookers - jeśli wierzyć temu, co można o nim przeczytać w interenecie - jest jednym z najlepszych wrestlerów w DDT. Potwierdzać zdaje się to także Cagematch, który za 2025 w Singles Matchach daje mu średnią 7,68, co jest naprawdę dobrym wynikiem. Phantasmo z kolei w walkach o TV Championship zawsze pokazuje się z mega dobrej strony, więc mamy tutaj na papierze bardzo fajne zestawienie. Dlatego też moim zdaniem warto wstać te pół godziny wcześniej i przeżyć na żywo także Kick-Off, bo możemy być świadkami naprawdę niezłego wprowadzenia do głównej gali. Co do wyniku nie spodziewam się innego rezultatu niż wygrana Phantasmo lub przynajmniej obronienie przez niego pasa. Może przecież stać się tak, że obroni on tytuł poprzez kolejny remis. Byłoby to ciekawe rozwiązanie, bo dawałoby podstawę do tego, by zobaczyć rewanż - tym razem w głównej karcie. Nie spodziewam się jednak, żeby tak się stało i wydaje mi się, że zobaczymy czystą obronę tytułu przez ELP. Sam Brookers z kolei może będzie pojawiać się częściej w ringu NJPW. Nie byłoby to wcale złym pomysłem.

Never Openweight Six Man Tag Team Championship Tornado Ranbo
Toru Yano & YOH & Master Wato (C) vs. TMDK (Zack Sabre Jr. & Ryohei Oiwa & Hartley Jackson) vs. Bullet Club (Yuto-Ice & OSKAR & Clark Connors) vs. House of Torture (SANADA & Ren Narita & Yoshinobu Kanemaru) vs. Hirooki Goto & YOSHI-HASHI & Boltin Oleg vs. Taichi & Tomohiro Ishii & Satoshi Kojima vs. Togi Makabe & Ryusuke Taguchi & Tiger Mask vs. Shota Umino & Yuya Uemura & Kaisei Takechi
Klasyczna walka w Tokyo Dome w postaci Ranbo. Tym razem jednak nie singlowego, a trójek i to od razu o pasy. Jedyne czego można się spodziewać to chaos i raczej nie będzie tu zbyt wiele akcji wrestlingowej, więc skupię się na analizie szans poszczególnych zespołów. Z marszu odrzucam TMDK oraz Bullet Club. Członkowie obu drużyn rywalizują dzień później o pasy tag team, więc nie ma to sensu, żeby jakoś poważniej mieszali się w walkę o pas trójek. Dobrym rozwiązaniem na podbudowanie feudu byłaby jakaś wzajemna eliminacja oraz brawl poza ringiem. Bez żadnych szans jak dla mnie jest trio Makabe/Taguchi/Tiger Mask - weterani, ale wchodzą tu tylko raczej tylko z sentymentu. Większe szanse daje drużynie Ishii/Taichi/Kojima. Tu jednak problem jest jednak w postaci ostatniego z członków - Satoshi jest kolejną legendą, ale niestety na tym etapie kariery jest już głównie pin eaterem, więc i tutaj jest idealnym kandydatem do tego, żeby ktoś go wyrzucił, a co za tym idzie, odpadł cały zespół. W TOP 4 z największymi szansami na obronę zachowuje obecnych mistrzów, ale wydaje mi się, że oni muszą wyjść do akcji jako pierwsi, więc ciężko będzie, żeby wszystkich przetrwali. Nie po to też organizujemy tak dużą walkę, żeby mistrzowie mieli zachować pasy. To zostawia nam trzy drużyny. Pierwszą z nich jest House of Torture. Stety niestety HoT ma tutaj całkiem spore szanse głównie przez ich styl walki i fakt, że łatwo tutaj będą mogli wykorzystać swoje różnego rodzaju triki. Problem z ich zwycięstwem mam taki, że kręcą się oni koło tych tytułów od ponad roku i przydałaby się jakaś zmiana otoczenia wokół tych pasów. Nie należy ich jednak całkowicie skreślać. Największe szanse daje jednak albo ekipie Umino, albo ekipie Goto. Obie drużyny nie mają co robić za bardzo, na razie, więc takie pasy trójek mogłyby być pewnego rodzaju przeczekaniem, aż znajdzie się na nich jakiś pomysł. Nie zdziwiłbym się bardzo, gdyby management poszedł w danie pasów Takechiemu. Mechanizm, w którym celebryci pokazują się w ringu, opłaca się w Ameryce, więc jeśli Takechi jest dobrym wrestlerem, to wówczas może on okazać się także dobry w Japonii. Z drugiej strony za Goto najlepszy rok w karierze. Mimo to ma on bardzo ograniczony udział w WK, więc może chociaż na pocieszenie drugi rok z rzędu uda mu się wygrać Ranbo i będzie to trampoliną dla niego? Stawiam właśnie na takie rozwiązanie.

IWGP Women’s Championship & NJPW Strong Women’s Championship Double Title Match
Syuri (C-IWGP) vs. Saya Kamitani (C-Strong)
Toru Yano & YOH & Master Wato (C) vs. TMDK (Zack Sabre Jr. & Ryohei Oiwa & Hartley Jackson) vs. Bullet Club (Yuto-Ice & OSKAR & Clark Connors) vs. House of Torture (SANADA & Ren Narita & Yoshinobu Kanemaru) vs. Hirooki Goto & YOSHI-HASHI & Boltin Oleg vs. Taichi & Tomohiro Ishii & Satoshi Kojima vs. Togi Makabe & Ryusuke Taguchi & Tiger Mask vs. Shota Umino & Yuya Uemura & Kaisei Takechi
Klasyczna walka w Tokyo Dome w postaci Ranbo. Tym razem jednak nie singlowego, a trójek i to od razu o pasy. Jedyne czego można się spodziewać to chaos i raczej nie będzie tu zbyt wiele akcji wrestlingowej, więc skupię się na analizie szans poszczególnych zespołów. Z marszu odrzucam TMDK oraz Bullet Club. Członkowie obu drużyn rywalizują dzień później o pasy tag team, więc nie ma to sensu, żeby jakoś poważniej mieszali się w walkę o pas trójek. Dobrym rozwiązaniem na podbudowanie feudu byłaby jakaś wzajemna eliminacja oraz brawl poza ringiem. Bez żadnych szans jak dla mnie jest trio Makabe/Taguchi/Tiger Mask - weterani, ale wchodzą tu tylko raczej tylko z sentymentu. Większe szanse daje drużynie Ishii/Taichi/Kojima. Tu jednak problem jest jednak w postaci ostatniego z członków - Satoshi jest kolejną legendą, ale niestety na tym etapie kariery jest już głównie pin eaterem, więc i tutaj jest idealnym kandydatem do tego, żeby ktoś go wyrzucił, a co za tym idzie, odpadł cały zespół. W TOP 4 z największymi szansami na obronę zachowuje obecnych mistrzów, ale wydaje mi się, że oni muszą wyjść do akcji jako pierwsi, więc ciężko będzie, żeby wszystkich przetrwali. Nie po to też organizujemy tak dużą walkę, żeby mistrzowie mieli zachować pasy. To zostawia nam trzy drużyny. Pierwszą z nich jest House of Torture. Stety niestety HoT ma tutaj całkiem spore szanse głównie przez ich styl walki i fakt, że łatwo tutaj będą mogli wykorzystać swoje różnego rodzaju triki. Problem z ich zwycięstwem mam taki, że kręcą się oni koło tych tytułów od ponad roku i przydałaby się jakaś zmiana otoczenia wokół tych pasów. Nie należy ich jednak całkowicie skreślać. Największe szanse daje jednak albo ekipie Umino, albo ekipie Goto. Obie drużyny nie mają co robić za bardzo, na razie, więc takie pasy trójek mogłyby być pewnego rodzaju przeczekaniem, aż znajdzie się na nich jakiś pomysł. Nie zdziwiłbym się bardzo, gdyby management poszedł w danie pasów Takechiemu. Mechanizm, w którym celebryci pokazują się w ringu, opłaca się w Ameryce, więc jeśli Takechi jest dobrym wrestlerem, to wówczas może on okazać się także dobry w Japonii. Z drugiej strony za Goto najlepszy rok w karierze. Mimo to ma on bardzo ograniczony udział w WK, więc może chociaż na pocieszenie drugi rok z rzędu uda mu się wygrać Ranbo i będzie to trampoliną dla niego? Stawiam właśnie na takie rozwiązanie.

IWGP Women’s Championship & NJPW Strong Women’s Championship Double Title Match
Syuri (C-IWGP) vs. Saya Kamitani (C-Strong)
Bilans bezpośredni: 1-1-0 Syuri
Bilans w drodze do WK: 1-2 Kamitani
Jak to zwykle bywa przy walce kobiet, nie mogę powiedzieć zbyt wiele, bo po prostu nie śledzę Stardom. Z tego, co jednak widzę na stronie NJPW, to dość mocno promowana jest Saya, więc to właśnie jej zwycięstwo typuje, choć jeśli mnie pamięć nie myli, będę widzieć ją pierwszy raz w ringu. W ostatnim czasie, kiedy panie wchodzą na niebieskiego ringu, to wówczas tworzą naprawdę dobre pojedynki. Jeśli i tym razem dostaną, chociaż dziesięć minut, to powinno być naprawdę dobrze. Poprzeczkę mają jednak sporą, bo w zeszłym roku Iwatani i AZM pokazały naprawdę solidny wrestling.

Jak to zwykle bywa przy walce kobiet, nie mogę powiedzieć zbyt wiele, bo po prostu nie śledzę Stardom. Z tego, co jednak widzę na stronie NJPW, to dość mocno promowana jest Saya, więc to właśnie jej zwycięstwo typuje, choć jeśli mnie pamięć nie myli, będę widzieć ją pierwszy raz w ringu. W ostatnim czasie, kiedy panie wchodzą na niebieskiego ringu, to wówczas tworzą naprawdę dobre pojedynki. Jeśli i tym razem dostaną, chociaż dziesięć minut, to powinno być naprawdę dobrze. Poprzeczkę mają jednak sporą, bo w zeszłym roku Iwatani i AZM pokazały naprawdę solidny wrestling.

Special Ten Man Tag Team Match
David Finlay & Gabe Kidd & Shingo Takagi & Drilla Moloney & Hiromu Takahashi vs. United Empire (Callum Newman & Great-O-Khan & HENARE & Andrade El Idolo & ???)
Strasznie boli fakt, że tak wielu ważnych dla NJPW wrestlerów nie ma żadnego porządnego singlowego starcia. Niemal każdy z tego zestawienia na takie zasługuje. No ale karta nie jest z gumy, więc chociaż cieszmy się, że dostają oni walkę w takiej formule, a nie muszą uczestniczyć w Ranbo. Fajnie byłoby, gdyby dodana została jakaś stypulacja, która pozwoli na dość duży brawl, bo to, że on będzie, to jestem niemal przekonany. Pozostaje pytanie, na jak wiele panowie będą mogli sobie pozwolić. Mam nadzieję, że na całkiem sporo, bo po prostu się aż o to prosi. Ciekawe jest także to, kto kryje się za mystery partnerem w barwach United Empire. Logika podpowiada, że powinien to być ktoś z obecnych członków stajni - no ale po co wówczas robiliby z tego aż taką tajemnicę. Wygląda więc na to, że szykowane jest jakieś duże nazwisko. A skoro duże nazwisko to nasuwa mi się na myśli tylko jedna postać - Will Ospreay! Nie wiem co prawda, jak u niego przebiega rehabilitacja, ale minęło już parę miesięcy, więc całkiem możliwe, że zaleczył on wszystkie swoje problemy, a taki powrót do NJPW na jedną noc byłby zajebistą sprawą. Nie chce jednak się nastawiać za bardzo, bo mogę przeżyć dość duży zawód. Fajnie, że po kontuzji wraca HENARE i mamy też powrót Andrade do NJPW. Zobaczymy, czy to jednorazowa akcja, czy też będzie się on pojawiał dużo częściej w federacji. Chciałbym drugiego rozwiązania, tym bardziej że cały czas chyba są te niejasności prawne związane z tym, co i jak z jego klauzulą non-compete w Stanach. Pomimo tak wielu ciekawych dodatków do składu Empire i potencjalnego powrotu Ospreay’a postawię na sojusz Unaffiliated i War Dogs. Wydaje mi się, że mają oni lepsze karty na stole i ostatecznie wygrają tę wojnę albo też będziemy widzieć kolejne jej epizody po Tokyo Dome.
David Finlay & Gabe Kidd & Shingo Takagi & Drilla Moloney & Hiromu Takahashi vs. United Empire (Callum Newman & Great-O-Khan & HENARE & Andrade El Idolo & ???)
Strasznie boli fakt, że tak wielu ważnych dla NJPW wrestlerów nie ma żadnego porządnego singlowego starcia. Niemal każdy z tego zestawienia na takie zasługuje. No ale karta nie jest z gumy, więc chociaż cieszmy się, że dostają oni walkę w takiej formule, a nie muszą uczestniczyć w Ranbo. Fajnie byłoby, gdyby dodana została jakaś stypulacja, która pozwoli na dość duży brawl, bo to, że on będzie, to jestem niemal przekonany. Pozostaje pytanie, na jak wiele panowie będą mogli sobie pozwolić. Mam nadzieję, że na całkiem sporo, bo po prostu się aż o to prosi. Ciekawe jest także to, kto kryje się za mystery partnerem w barwach United Empire. Logika podpowiada, że powinien to być ktoś z obecnych członków stajni - no ale po co wówczas robiliby z tego aż taką tajemnicę. Wygląda więc na to, że szykowane jest jakieś duże nazwisko. A skoro duże nazwisko to nasuwa mi się na myśli tylko jedna postać - Will Ospreay! Nie wiem co prawda, jak u niego przebiega rehabilitacja, ale minęło już parę miesięcy, więc całkiem możliwe, że zaleczył on wszystkie swoje problemy, a taki powrót do NJPW na jedną noc byłby zajebistą sprawą. Nie chce jednak się nastawiać za bardzo, bo mogę przeżyć dość duży zawód. Fajnie, że po kontuzji wraca HENARE i mamy też powrót Andrade do NJPW. Zobaczymy, czy to jednorazowa akcja, czy też będzie się on pojawiał dużo częściej w federacji. Chciałbym drugiego rozwiązania, tym bardziej że cały czas chyba są te niejasności prawne związane z tym, co i jak z jego klauzulą non-compete w Stanach. Pomimo tak wielu ciekawych dodatków do składu Empire i potencjalnego powrotu Ospreay’a postawię na sojusz Unaffiliated i War Dogs. Wydaje mi się, że mają oni lepsze karty na stole i ostatecznie wygrają tę wojnę albo też będziemy widzieć kolejne jej epizody po Tokyo Dome.
IWGP Junior Heavyweight Championship #1 Contender Four Way Match
El Desperado vs. Kosei Fujita vs. Taiji Ishimori vs. SHO
Za każdym razem jak widzę tę walkę, to krew mnie normalnie zalewa. Jakim cudem na największym show nie ma walki o pas Junior Heavyweight?! Ktoś mi to jest w stanie wytłumaczyć?! To tak jakby The Rock z pozycji Final Bossa zaczął jakieś story, a później się z niego wypisał, czym je całkowicie zepsuł. A nie czekaj … To zły przykład jest. Może znajdziecie jakiś lepszy. Sam skład jest dobry, a może nawet i bardzo dobry i może z tego wyjść naprawdę niezła walka, bo każdy z jej uczestników swoje w ringu potrafi. Liczę więc chociaż w nagrodę na choć trochę ciekawe starcie, a nie coś, na co później będę psioczył. Jako wygranego typuje Fujitę. Przydałoby się, żeby w końcu zdobył też ten singlowy pas i Tokyo Dome byłoby idealną areną do tego, ale nie lepiej zrobić tu #1 Contendera. Tylko się irytuje, pisząc tę część zapowiedzi, bo naprawdę jest bardzo denerwujące. Gdzieś po cichu liczę na to, że chociaż dadzą to na New Year’s Dash jako co-main event i dzięki temu TMDK w pełnej sile będzie znów mistrzami po pierwszych show w 2026 roku. Proszę tylko o jedno. Niech nikt nie da wygrać SHO, bo wtedy będę naprawdę bardzo mocno zdenerwowany.
El Desperado vs. Kosei Fujita vs. Taiji Ishimori vs. SHO
Za każdym razem jak widzę tę walkę, to krew mnie normalnie zalewa. Jakim cudem na największym show nie ma walki o pas Junior Heavyweight?! Ktoś mi to jest w stanie wytłumaczyć?! To tak jakby The Rock z pozycji Final Bossa zaczął jakieś story, a później się z niego wypisał, czym je całkowicie zepsuł. A nie czekaj … To zły przykład jest. Może znajdziecie jakiś lepszy. Sam skład jest dobry, a może nawet i bardzo dobry i może z tego wyjść naprawdę niezła walka, bo każdy z jej uczestników swoje w ringu potrafi. Liczę więc chociaż w nagrodę na choć trochę ciekawe starcie, a nie coś, na co później będę psioczył. Jako wygranego typuje Fujitę. Przydałoby się, żeby w końcu zdobył też ten singlowy pas i Tokyo Dome byłoby idealną areną do tego, ale nie lepiej zrobić tu #1 Contendera. Tylko się irytuje, pisząc tę część zapowiedzi, bo naprawdę jest bardzo denerwujące. Gdzieś po cichu liczę na to, że chociaż dadzą to na New Year’s Dash jako co-main event i dzięki temu TMDK w pełnej sile będzie znów mistrzami po pierwszych show w 2026 roku. Proszę tylko o jedno. Niech nikt nie da wygrać SHO, bo wtedy będę naprawdę bardzo mocno zdenerwowany.
Never Openweight Championship Match
EVIL (C) vs. Aaron Wolf
EVIL (C) vs. Aaron Wolf
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do WK: 0-0
Dużo niewiadomych widzę w tym starciu. Po pierwsze debiut Wolfa. Poradzić pewnie sobie jako tako poradzi, ale no przeciwnika dostał naprawdę słabego, żeby pokazać pełnię umiejętności. Mimo to uważam, że może być z niego kawałek niezłego wrestlera, no bo background judo sprawia, że jakieś pojęcie o walce ma. Nie jestem też przekonany, czy EVIL jest idealną osobą, żeby bezpiecznie przeprowadzić Wolfa przez jego debiutancką walkę w pełni dobrze i bezpiecznie. Po drugie debiut i od razu walka o pas. Bardzo ryzykowne, bo przy pozycji, którą ma Wolf w Japonii (złoty medalista olimpijski w judo, sporcie wymyślonym w Japonii i traktowanym jak religia, zdobyty dodatkowo na japońskiej ziemi) nie widzę innej opcji niż jego zwycięstwo. Jak w przypadku poziomu walki jestem dość spokojny, tak jednak jakoś nie widzę w Wolfie materiału od razu na mistrza. Po trzecie presja. Nie wiadomo, jak Wolf sobie poradzi przy wypełnionym po brzegi Tokyo Dome. Ktoś powie, że Nippon Budokan, gdzie odbywały się walki judo na igrzyskach w Tokio, nie jest wcale aż tak małą halą. No ale jednak w Tokyo Dome ma być sold out. Pełna hala oznacza podobno 62 tysiące osób (ale pewnie będzie trochę mniej, bo część zabierze stage i ring) i przy takiej publiczności Wolf nie walczył, a też inaczej publika zachowuje się na judo i na wrestlingu. Przy presji, którą z pewnością Aaron będzie miał o błąd bardzo łatwo. Daję oczywiście szansę, bo na nią po prostu zasługuje, ale wraz z tą szansą daję także duży kredyt zaufania, którego łatwo spłacić nie będzie. Starcie wygrać powinien oczywiście Wolf.
Dużo niewiadomych widzę w tym starciu. Po pierwsze debiut Wolfa. Poradzić pewnie sobie jako tako poradzi, ale no przeciwnika dostał naprawdę słabego, żeby pokazać pełnię umiejętności. Mimo to uważam, że może być z niego kawałek niezłego wrestlera, no bo background judo sprawia, że jakieś pojęcie o walce ma. Nie jestem też przekonany, czy EVIL jest idealną osobą, żeby bezpiecznie przeprowadzić Wolfa przez jego debiutancką walkę w pełni dobrze i bezpiecznie. Po drugie debiut i od razu walka o pas. Bardzo ryzykowne, bo przy pozycji, którą ma Wolf w Japonii (złoty medalista olimpijski w judo, sporcie wymyślonym w Japonii i traktowanym jak religia, zdobyty dodatkowo na japońskiej ziemi) nie widzę innej opcji niż jego zwycięstwo. Jak w przypadku poziomu walki jestem dość spokojny, tak jednak jakoś nie widzę w Wolfie materiału od razu na mistrza. Po trzecie presja. Nie wiadomo, jak Wolf sobie poradzi przy wypełnionym po brzegi Tokyo Dome. Ktoś powie, że Nippon Budokan, gdzie odbywały się walki judo na igrzyskach w Tokio, nie jest wcale aż tak małą halą. No ale jednak w Tokyo Dome ma być sold out. Pełna hala oznacza podobno 62 tysiące osób (ale pewnie będzie trochę mniej, bo część zabierze stage i ring) i przy takiej publiczności Wolf nie walczył, a też inaczej publika zachowuje się na judo i na wrestlingu. Przy presji, którą z pewnością Aaron będzie miał o błąd bardzo łatwo. Daję oczywiście szansę, bo na nią po prostu zasługuje, ale wraz z tą szansą daję także duży kredyt zaufania, którego łatwo spłacić nie będzie. Starcie wygrać powinien oczywiście Wolf.
IWGP World Heavyweight Championship & IWGP Global Championship Double Title Match
KONOSUKE TAKESHITA (C-World) vs. Yota Tsuji (C-Global)
KONOSUKE TAKESHITA (C-World) vs. Yota Tsuji (C-Global)
Bilans bezpośredni: 1-1
Bilans w drodze do WK: 0-0
Cały czas będę się upierał, że mieliśmy zobaczyć ostateczne starcie tych dwóch panów podczas finału ubiegłorocznego Climaxa. No, ale wyszło jak wyszło i ostatecznie dostają oni na rozwiązanie swojego konfliktu dużo większy stage. Konfliktu, którego … praktycznie nie było. Niestety przez to, że Takeshita głównie spędzał czas w Ameryce nie mieliśmy żadnej rywalizacji na promo ani warm-up tagu. A można było to zrobić nawet przez jakiś video message, tym bardziej że udało się to w przypadku Andrade. Przez to też nie czuje hype’u na tę walkę, a powinienem, no bo w końcu na szali znajdują się dwa najważniejsze pasy w NJPW. Mimo to jakoś po prostu tego zestawienia nie czuje. No, ale kiedy już wejdą do ringu, to jestem jednak pewien, że zobaczę wrestling na najwyższym możliwym poziomie. Szkoda tylko, że akurat trafili na Wrestle Kingdom, gdzie swoją ostatnią walkę ma Tanahashi. Po pierwsze powinien to być main event, no ale trudno wyrzucić z niego dwie legendy federacji, które zmierzą się ze sobą po raz ostatni. Po drugie boję się, że to pożegnanie Tany, to będą chcieli na nie przeznaczyć pewnie sporo czasu, przez co walka o dwa pasy zostanie potraktowana nieco po macoszemu. Byłoby to słabe zagranie ze strony managementu NJPW, ale niestety nie jest ono wykluczone. Tak, jak już wspominałem o poziom wrestlingowy się nie boję. Panowie walczyli dwa razy i w obu przypadkach pokazali się z mega dobrej strony, więc i teraz problemów z tym być nie powinno. Nie będę oszukiwał - liczę po prostu na five stara i myślę, że nie tylko ja na niego liczę. Oczekiwania może i wysokie, ale ja wiem, że są oni w stanie je spełnić. Teraz najważniejsza kwestia - kto wygra? W końcu ten, który zdobędzie dwa pasy będzie pierwszą twarzą NJPW w erze post-Tanahashi. Takeshita ma już doświadczenie w walkach, w których na szali są dwa pasy. W zeszłym roku w Tokyo Dome wygrał dwa takie pojedynki, więc pod tym względem pewne punkty wędrują na jego konto. Dodatkowo został on zapowiedziany na New Year’s Dash, a jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji, w której bez pasów miałby się tam pojawić. Na duży minus jest fakt, że teraz już podwójny mistrz Takeshita może wyjechać z dwoma tytułami do Stanów, czego po prostu bym nie zniósł. W związku z tym moje serce w tym pojedynku będzie za Tsujim. Uważam, że jest gotowy do tego, żeby być główną twarzą federacji. Kończy się era Tanahashiego, zaczyna era Tsujiego. Prawda, że piękny scenariusz? Naprawdę, jeśli nie teraz, to kiedy mamy zobaczyć, że nowe pokolenie Trzech Muszkieterów ma poprowadzić federację w nowym kierunku? Lepszej okazji do tego moim zdaniem nie będzie. Stawiam na Tsujiego także, ponieważ ma on fajny plan na swój reign. Chce przywrócić IWGP Heavyweight Championship w wersji sprzed unifikacji. Ten pas jest po prostu fantastyczny i po prostu marzę o tym, żeby znów go oglądać na galach NJPW. Wrestlingowo Yota ma wszystko, a nawet jeśli coś by nie wyszło, to do kwietnia czy maja myślę, że spokojnie należy dać mu szansę na to, żeby został główną twarzą federacji.
Hiroshi Tanahashi Retirement Match
Hiroshi Tanahashi vs. Kazuchika Okada
Hiroshi Tanahashi vs. Kazuchika Okada
Bilans bezpośredni: 5-3-9 Okada
Bilans w drodze do WK: 0-0
O rywalizacji tej dwójki napisano już chyba wszystko, więc na ostatni jej akt postanowiłem ją trochę podsumować statystycznie:
O rywalizacji tej dwójki napisano już chyba wszystko, więc na ostatni jej akt postanowiłem ją trochę podsumować statystycznie:
- Na siedemnaście pojedynków, które się odbyły średnia ocen z Cagematch wynosi: 8,83, co w skali gwiazdkowej daje nam w zaokrągleniu 4,5 gwiazdki średnio na pojedynek.
- Szesnaście z tych walk ocenił Dave Meltzer. Tu średnia wynosi 4,72, a więc można przybliżyć, że 4,75.
- Do tego trzy main eventy w Tokyo Dome (ten będzie czwarty), jeden Dominion, jeden King of Pro Wrestling i jeden na Dontaku.
Możnaby pewnie tak wymienić w kółko i nie starczyłoby pochwał na to, co oglądaliśmy w trakcie karier obu panów, a oglądaliśmy chyba wszystko. Teraz jednak do NJPW przybywa Okada, który jak sam zapowiada nie będzie Rainmakerem, ale Okadą z AEW. Trochę mnie to martwi, ponieważ sto razy bardziej wolę postać Rainmakera, ale no myślę, że Tony Khan wydając zgodę na walkę Okady postawił pewne warunki. Fajnym smaczkiem będzie także obecność Gedo w narożniku Kazuchiki. Ciekawie byłoby, gdyby pojawił się także Don Callis, bo wówczas dwaj jego managerzy mogliby mieć dość ciekawą rywalizację. Nie o tym jednak jest ten tekst. Czego oczekuje po tej walce? Wbrew pozorom nie five staru, choć byłoby miło go zobaczyć. Jestem jednak świadomy, że Tanahashi ma już swoje lata i nie jest już raczej w stanie wykręcić aż tak dobrej walki, jak kilka lat temu (może się mylę i w sumie chciałbym, ale raczej staram się być realistą). Jedyne czego chcę, to żeby Tanahashi miał godne pożegnanie z ringiem i fajny akcent na zakończenie kariery, który zakończy w bezpieczny sposób i co najważniejsze bez kontuzji. Jeśli to, co napisałem się uda, to poziom, jaki zobaczymy w main evencie będzie trochę dodatkiem. Oczywiście nie ma to być też jakiś gniot, jak to bywa w walkach Evila, ale pojedynek na poziomie czterech gwiazdek, jak ich ostatnie starcia będzie absolutnie w porządku. Jeśli chodzi o zwycięzcę to typuje Okadę. Dla wielu może być to zaskoczenie, ale uważam, że Tanie na zakończenie kariery wcale nie jest potrzebna wygrana, a Okadzie ona się przyda do story z Takeshitą. Będzie dzięki temu mógł pokazać - ja wygrałem w Tokyo Dome, a ty nie; ja wygrałem w main evencie, ty straciłeś tytuł. Będzie to kolejny zapalnik do ich dużego pojedynku już w AEW. Tanahashi i tak dostanie na pewno bardzo solidne pożegnanie, bo po prostu na nie zasługuje. Będą kwiaty, będą łzy (sam pewnie parę z nich uronie), będzie promo, będzie ostatni koncert na gitarze, po raz ostatni wybrzmią słowa Saigo ni… Aishitemasu! I po raz ostatni wybrzmi Go Ace! Wszystko to będzie bardzo sentymentalne i naprawdę Tanie nie jest potrzebna wygrana, co pokazali inni wielcy tego biznesu: Cena, Muto, Michaels, Flair czy Liger, więc i on może także zaakceptować gorycz porażki.
Moje typy
- El Phantasmo
- Hirooki Goto & YOSHI-HASHI & Boltin Oleg
- Saya Kamitani
- David Finlay & Gabe Kidd & Shingo Takagi & Drilla Moloney & Hiromu Takahashi
- Kosei Fujita
- Aaron Wolf
- Yota Tsuji
- Kazuchika Okada




Komentarze
Prześlij komentarz