.jpg)
New Japan Pro Wrestling idzie dalej nową drogą po przejściu na emeryturę Hiroshiego Tanahashiego. Pierwsze kroki i pierwsza duża gala w nowej erze prowadzą do Osaki, gdzie czeka nas New Beginning in Osaka. Tam czeka nas między innymi pierwsza od pięciu lat obrona IWGP Heavyweight Championship, a także wielka wojna pomiędzy Unbound Company i United Empire. A co jeszcze przed nami? O tym poniżej!
New Beginning in Osaka
Data: środa, 11 lutegoMiejsce: EDION Arena, Osaka
Start: 7:00
Gdzie oglądać: NJPW World
Karta walk

Katsuya Murashima Send-Off Match
Most Violent Players (Togi Makabe & Toru Yano) vs. Katsuya Murashima & Shoma Kato
Czas na kolejne wyjazdy Young Lionów i Murashima oraz Kato znikają na jakiś czas z obrazka New Japan. Zanim jednak pojadą w świat, to czeka nas ich pożegnanie. Jako pierwszy na excursion pojedzie Murashima i pożegna się on walką z jednym z dawniej naprawdę dobrych tag teamów. Znając jednak życie, Young Lioni przegrają, ale kiedy już wrócą, to mogą stanowić o sile New Japan Pro Wrestling.

Hiromu Takahashi Send-Off Match
Unbound Company (Hiromu Takahashi & Taiji Ishimori) vs. United Empire (Francesco Akira & Jakob Austin Young)
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 2-5 United Empire
Ogromnie żałuję tego, że Hiromu odchodzi z NJPW, ale jeśli nie chciał na stałe przejść do dywizji ciężkiej, to odejście jest chyba najlepszy, co może mu się przytrafić. W dywizji junior heavyweight nie może praktycznie zrobić nic nowego. Być może ten tag team z Ishimorim byłby jakimś pomysłem, ale no wówczas panowie nie byliby na pewno w ścisłej czołówce dywizji, a jeden i drugi pewnie nie mogli tego zaakceptować. Hiromu postanowił więc poszukać szczęścia gdzie indziej, ale szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, gdzie się odnajdzie. Naturalnym więc powinno być zwycięstwo United Empire, ale skoro ogłoszono już, że Hiromu odchodzi, to jednak stawiam na wygraną Unbound Company. Ciekawy jestem też, jak będzie wyglądać Jakob Austin Young. Wygląda na to, że zakończył on już etap bycia Young Lionem i teraz dostanie szansę na prawdziwe pokazanie swoich umiejętności. Nie za wiele widziałem go w akcji, bo bardzo często pomijam tag team matche, w których głównie brał udział, dlatego tym chętniej zobaczę, co potrafi w tak dużej (jak na jego obecną karierę) walce. Ma naprawdę sporą szansę pokazać włodarzom NJPW, że jest przyszłością tej dywizji, jeśli na tle legend pokaże się z dobrej bądź bardzo dobrej strony.

Unbound Company (Hiromu Takahashi & Taiji Ishimori) vs. United Empire (Francesco Akira & Jakob Austin Young)
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 2-5 United Empire
Ogromnie żałuję tego, że Hiromu odchodzi z NJPW, ale jeśli nie chciał na stałe przejść do dywizji ciężkiej, to odejście jest chyba najlepszy, co może mu się przytrafić. W dywizji junior heavyweight nie może praktycznie zrobić nic nowego. Być może ten tag team z Ishimorim byłby jakimś pomysłem, ale no wówczas panowie nie byliby na pewno w ścisłej czołówce dywizji, a jeden i drugi pewnie nie mogli tego zaakceptować. Hiromu postanowił więc poszukać szczęścia gdzie indziej, ale szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, gdzie się odnajdzie. Naturalnym więc powinno być zwycięstwo United Empire, ale skoro ogłoszono już, że Hiromu odchodzi, to jednak stawiam na wygraną Unbound Company. Ciekawy jestem też, jak będzie wyglądać Jakob Austin Young. Wygląda na to, że zakończył on już etap bycia Young Lionem i teraz dostanie szansę na prawdziwe pokazanie swoich umiejętności. Nie za wiele widziałem go w akcji, bo bardzo często pomijam tag team matche, w których głównie brał udział, dlatego tym chętniej zobaczę, co potrafi w tak dużej (jak na jego obecną karierę) walce. Ma naprawdę sporą szansę pokazać włodarzom NJPW, że jest przyszłością tej dywizji, jeśli na tle legend pokaże się z dobrej bądź bardzo dobrej strony.

Special Tag Team Match
WAR DRAGONS (Shingo Takagi & Drilla Moloney) vs. United Empire (HENARE & Great-O-Khan)
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 0-0
Dokładnie 365 dni temu Drilla Moloney rozpoczął swoją przygodę w dywizji ciężkiej New Japan Pro Wrestling. Wówczas jego przeciwnikiem był Shingo Takagi. Dokładnie panowie ponownie staną w tym samym ringu, w tej samej arenie. Tym razem jednak jako tag team partnerzy. Kombinacja War Dragons naprawdę mi się spodobała i jest ona pomysłem na to, co zrobić z dwoma niezłymi bądź bardzo dobrymi zawodnikami, kiedy nie ma pomysłu kreatywnego na ich singlowy run. Jest on oklepany, ale łączenie w tag teamy nie zawsze wychodziło. Tutaj jednak mam wrażenie, że panowie bardzo fajnie się uzupełniają, mają dobrą chemię i czekam na poważniejsze efekty ich współpracy. Przez poważniejsze efekty mam na myśli walkę o IWGP Tag Team Championship, bo przeczuwam, że zwycięzcy tego starcia będą następnymi pretendentami. Z drugiej strony HENARE i O-Khan musieli oddać pasy bez walki przez kontuzje Nowozelandczyka i należy im się rewanż, a przed nim musieliby pokonać jakąś dobrą drużynę, żeby tego shota otrzymać. War Dragons taką drużyną są, ale w sumie nie miałbym nic przeciwko temu, żeby War Dragons wygrali w Osace, później zostali pretendentami do pasów drużynowych, wygrali je i zmierzyli się z United Empire, np. na Dontaku. Byłaby to dobra kolejność zdarzeń i na pewno do tego czasu udałoby się jakoś odświeżyć ten feud. Mam tylko jedną obawę odnośnie Shingo i Drilii. Obaj walczą z kontuzjami, które nie są do końca zaliczona. Można się więc spodziewać, że scenariusz będzie kręcił się wokół tego, że Empire będą osłabiali te kontuzjowane części ciała. Boję się, tylko żeby te urazy się nie pogłębiły, bo to nigdy nie jest przyjemne, jeśli jakikolwiek sportowiec musi pauzować z powodu urazu.
WAR DRAGONS (Shingo Takagi & Drilla Moloney) vs. United Empire (HENARE & Great-O-Khan)
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 0-0
Dokładnie 365 dni temu Drilla Moloney rozpoczął swoją przygodę w dywizji ciężkiej New Japan Pro Wrestling. Wówczas jego przeciwnikiem był Shingo Takagi. Dokładnie panowie ponownie staną w tym samym ringu, w tej samej arenie. Tym razem jednak jako tag team partnerzy. Kombinacja War Dragons naprawdę mi się spodobała i jest ona pomysłem na to, co zrobić z dwoma niezłymi bądź bardzo dobrymi zawodnikami, kiedy nie ma pomysłu kreatywnego na ich singlowy run. Jest on oklepany, ale łączenie w tag teamy nie zawsze wychodziło. Tutaj jednak mam wrażenie, że panowie bardzo fajnie się uzupełniają, mają dobrą chemię i czekam na poważniejsze efekty ich współpracy. Przez poważniejsze efekty mam na myśli walkę o IWGP Tag Team Championship, bo przeczuwam, że zwycięzcy tego starcia będą następnymi pretendentami. Z drugiej strony HENARE i O-Khan musieli oddać pasy bez walki przez kontuzje Nowozelandczyka i należy im się rewanż, a przed nim musieliby pokonać jakąś dobrą drużynę, żeby tego shota otrzymać. War Dragons taką drużyną są, ale w sumie nie miałbym nic przeciwko temu, żeby War Dragons wygrali w Osace, później zostali pretendentami do pasów drużynowych, wygrali je i zmierzyli się z United Empire, np. na Dontaku. Byłaby to dobra kolejność zdarzeń i na pewno do tego czasu udałoby się jakoś odświeżyć ten feud. Mam tylko jedną obawę odnośnie Shingo i Drilii. Obaj walczą z kontuzjami, które nie są do końca zaliczona. Można się więc spodziewać, że scenariusz będzie kręcił się wokół tego, że Empire będą osłabiali te kontuzjowane części ciała. Boję się, tylko żeby te urazy się nie pogłębiły, bo to nigdy nie jest przyjemne, jeśli jakikolwiek sportowiec musi pauzować z powodu urazu.
Never Openweight Six Man Tag Team Championship Match
Hirooki Goto & YOSHI-HASHI & Boltin Oleg (C) vs. TMDK (Zack Sabre Jr. & Ryohei Oiwa & Hartley Jackson)
Bilans bezpośredni: 1-0 Goto & HASHI & Boltin
Bilans w drodze do NBiO: 1-6 TMDK
Bardzo zaskoczyła mnie decyzja o tym, że TMDK straciło pasy zaledwie po kilkunastu dniach. Byłem przekonany, że czeka nas ich bardzo długi run, a tymczasem znów dostaliśmy przerzucenie tytułów na Hontai. Nie podoba mi się to, bo członkowie głównej drużyny mają te tytuły co chwilę, a poza tym takie gwiazdy jak Goto czy Boltin (a nawet YOSHI-HASHI) nie potrzebują ich, żeby być w miarę wysoko w karcie. Co innego Oiwa, który dopiero się buduje, czy Jackson, który na więcej za bardzo nie może liczyć - im te tytuły są potrzebne, a dodatkowo, tak jak już mówiłem, długi reign TMDK daje nam szansę na naprawdę ciekawe feudy i dużo więcej drużyny w obrazku tytułów trójek, co pomoże trochę podnieść ich prestiż. Mam więc nadzieję, że Zack i spółka odzyskają pasy. Jeśli tak nie będzie, to liczę, że oznacza to kolejną szansę dla Zacka i Oiwy na pasy drużynowe, lub fajne singlowe feudy dla obu panów.
Hirooki Goto & YOSHI-HASHI & Boltin Oleg (C) vs. TMDK (Zack Sabre Jr. & Ryohei Oiwa & Hartley Jackson)
Bilans bezpośredni: 1-0 Goto & HASHI & Boltin
Bilans w drodze do NBiO: 1-6 TMDK
Bardzo zaskoczyła mnie decyzja o tym, że TMDK straciło pasy zaledwie po kilkunastu dniach. Byłem przekonany, że czeka nas ich bardzo długi run, a tymczasem znów dostaliśmy przerzucenie tytułów na Hontai. Nie podoba mi się to, bo członkowie głównej drużyny mają te tytuły co chwilę, a poza tym takie gwiazdy jak Goto czy Boltin (a nawet YOSHI-HASHI) nie potrzebują ich, żeby być w miarę wysoko w karcie. Co innego Oiwa, który dopiero się buduje, czy Jackson, który na więcej za bardzo nie może liczyć - im te tytuły są potrzebne, a dodatkowo, tak jak już mówiłem, długi reign TMDK daje nam szansę na naprawdę ciekawe feudy i dużo więcej drużyny w obrazku tytułów trójek, co pomoże trochę podnieść ich prestiż. Mam więc nadzieję, że Zack i spółka odzyskają pasy. Jeśli tak nie będzie, to liczę, że oznacza to kolejną szansę dla Zacka i Oiwy na pasy drużynowe, lub fajne singlowe feudy dla obu panów.
Special Singles Match
Gabe Kidd vs. Andrade El Idolo
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 0-0
Po cichu liczę tutaj na walkę gali. Obaj zawodnicy mają w sobie na tyle dużo umiejętności, że spokojnie mogą stworzyć najlepszy pojedynek poranka. Może to wydawać się dziwne, ale w Andrade drzemię naprawdę spory potencjał i mam wrażenie, że będzie w stanie go uwolnić właśnie w ringu NJPW. Trochę szkoda, że nie podpromowali rywalizacji pomiędzy oboma panami w AEW, bo było do tego pole. W końcu El Idolo został zdjęty ban na występy w Ameryce i ma on już swój program u Tony’ego Khana, a w międzyczasie Gabe kontynuuje swój feud z Darbym Allinem. Niestety po raz kolejny NJPW dało się, lekko mówiąc, oszukać na współpracy z AEW i znów nie potrafiło zawalczyć o swoje interesy. Panowie mogą więc odpowiedzieć na tego rodzaju zniewagę kapitalną walką i mam nadzieję, że ją zobaczymy. Jeśli chodzi o wynik, to typuje tutaj zwycięstwo Andrade. Ktoś powie, że to kolejne uginanie się w stosunku do AEW. Zgoda, ale w tym przypadku ma ono ręce i nogi. Wszystko związane jest z czterema rzeczami. Po pierwsze będzie o miano pretendenta do pasa Global, a nowe zasady Yoty Tsujiego sprawiają, że Andrade jest idealnym pretendentem. Po drugie za chwilę mam galę New Beginning in USA i Tsuji ma tam walczyć, niech więc zgodnie ze swoimi zasadami postawi w Stanach na szali swój drugi tytuł i pokaże, że jest walczącym mistrzem i zmierzy się z każdym „intruzem”, jak to określił. Po trzecie przedłuża nam to feud United Empire vs. Unbound Company. Co prawda w Osace mamy aż pięć walk pomiędzy członkami obu frakcji, ale coś mi podpowiada, że co najmniej do Sakura Genesis to będzie główna rywalizacja w NJPW. Wreszcie po czwarte wszystko wskazuje na to, że Gabe wkrótce podpisze kontrakt z AEW, a skoro tak, to wygrana nie będzie mu teraz w żaden sposób potrzeba. Poza tym nie widzę tutaj szans na rywalizację, w której walczą ze sobą członkowie jednej i tej samej stajni. To wszystko sprawia, że Meksykanin będzie u mnie faworytem tej walki i będę zdziwiony, przy całej mojej sympatii do niego, jeśli Kidd odniesie triumf w Osace.
Gabe Kidd vs. Andrade El Idolo
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 0-0
Po cichu liczę tutaj na walkę gali. Obaj zawodnicy mają w sobie na tyle dużo umiejętności, że spokojnie mogą stworzyć najlepszy pojedynek poranka. Może to wydawać się dziwne, ale w Andrade drzemię naprawdę spory potencjał i mam wrażenie, że będzie w stanie go uwolnić właśnie w ringu NJPW. Trochę szkoda, że nie podpromowali rywalizacji pomiędzy oboma panami w AEW, bo było do tego pole. W końcu El Idolo został zdjęty ban na występy w Ameryce i ma on już swój program u Tony’ego Khana, a w międzyczasie Gabe kontynuuje swój feud z Darbym Allinem. Niestety po raz kolejny NJPW dało się, lekko mówiąc, oszukać na współpracy z AEW i znów nie potrafiło zawalczyć o swoje interesy. Panowie mogą więc odpowiedzieć na tego rodzaju zniewagę kapitalną walką i mam nadzieję, że ją zobaczymy. Jeśli chodzi o wynik, to typuje tutaj zwycięstwo Andrade. Ktoś powie, że to kolejne uginanie się w stosunku do AEW. Zgoda, ale w tym przypadku ma ono ręce i nogi. Wszystko związane jest z czterema rzeczami. Po pierwsze będzie o miano pretendenta do pasa Global, a nowe zasady Yoty Tsujiego sprawiają, że Andrade jest idealnym pretendentem. Po drugie za chwilę mam galę New Beginning in USA i Tsuji ma tam walczyć, niech więc zgodnie ze swoimi zasadami postawi w Stanach na szali swój drugi tytuł i pokaże, że jest walczącym mistrzem i zmierzy się z każdym „intruzem”, jak to określił. Po trzecie przedłuża nam to feud United Empire vs. Unbound Company. Co prawda w Osace mamy aż pięć walk pomiędzy członkami obu frakcji, ale coś mi podpowiada, że co najmniej do Sakura Genesis to będzie główna rywalizacja w NJPW. Wreszcie po czwarte wszystko wskazuje na to, że Gabe wkrótce podpisze kontrakt z AEW, a skoro tak, to wygrana nie będzie mu teraz w żaden sposób potrzeba. Poza tym nie widzę tutaj szans na rywalizację, w której walczą ze sobą członkowie jednej i tej samej stajni. To wszystko sprawia, że Meksykanin będzie u mnie faworytem tej walki i będę zdziwiony, przy całej mojej sympatii do niego, jeśli Kidd odniesie triumf w Osace.
Special Singles Match
David Finlay vs. Callum Newman
Bilans bezpośredni: 1-1
Bilans w drodze do NBiO: 1-5 Newman
Rywalizacja United Empire z Unbound Company zaczęła się od konfliktu tej dwójki, więc liczę na naprawdę dobrą kulminację. Przez dobrą kulminację rozumiem tutaj brawl na całego. Mogliby tu spokojnie dodać stypulację NO DQ i po cichu na to liczę, ale nie nastawiam się w stu procentach. Po prostu dodałoby to fajnego smaczku tej walce i mogło pokazać brawlowe umiejętności Davida i rozwinąć heelową postać Calluma. Jeśli mowa o rozwoju heelowego Calluma, to bezsprzecznie widzę w nim nowego lidera United Empire. Niby jest nim od odejścia Cobba i TJP, ale jakoś, na razie tego nie dało się zauważyć. Zdecydowana wygrana nad Finlayem na pewno mu w tym pomoże, tym bardziej że David to kolejna osoba, której eksodus z NJPW jest rzekomo planowany (choć w jego wypadku to ten eksodus planowany jest już od naprawdę długiego czasu i coś nie może dojść do skutku). Niemniej jednak wygrana Finlay’a nie ma tu dla mnie najmniejszego sensu. Tymczasem w Newmanie widzę potencjalnego zwycięzcę New Japan Cup i przyszłego pretendenta do pasa, a być może nawet następnego mistrza. Jeśli więc ma nim być, to jutro musi po prostu wygrać. Liczę po cichu także na kolejną konfrontację z Ospreay’em. Tym razem Newmana raczej nie będzie miał kto powstrzymać przed ewentualnym atakiem, a to tylko wzmocni jego heelowy przekaz.

David Finlay vs. Callum Newman
Bilans bezpośredni: 1-1
Bilans w drodze do NBiO: 1-5 Newman
Rywalizacja United Empire z Unbound Company zaczęła się od konfliktu tej dwójki, więc liczę na naprawdę dobrą kulminację. Przez dobrą kulminację rozumiem tutaj brawl na całego. Mogliby tu spokojnie dodać stypulację NO DQ i po cichu na to liczę, ale nie nastawiam się w stu procentach. Po prostu dodałoby to fajnego smaczku tej walce i mogło pokazać brawlowe umiejętności Davida i rozwinąć heelową postać Calluma. Jeśli mowa o rozwoju heelowego Calluma, to bezsprzecznie widzę w nim nowego lidera United Empire. Niby jest nim od odejścia Cobba i TJP, ale jakoś, na razie tego nie dało się zauważyć. Zdecydowana wygrana nad Finlayem na pewno mu w tym pomoże, tym bardziej że David to kolejna osoba, której eksodus z NJPW jest rzekomo planowany (choć w jego wypadku to ten eksodus planowany jest już od naprawdę długiego czasu i coś nie może dojść do skutku). Niemniej jednak wygrana Finlay’a nie ma tu dla mnie najmniejszego sensu. Tymczasem w Newmanie widzę potencjalnego zwycięzcę New Japan Cup i przyszłego pretendenta do pasa, a być może nawet następnego mistrza. Jeśli więc ma nim być, to jutro musi po prostu wygrać. Liczę po cichu także na kolejną konfrontację z Ospreay’em. Tym razem Newmana raczej nie będzie miał kto powstrzymać przed ewentualnym atakiem, a to tylko wzmocni jego heelowy przekaz.

Never Openweight Championship Match
Aaron Wolf (C) vs. Ren Narita
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 9-1 Wolf
Wiele osób próbowało, ale pozbyć się Evila udało się dopiero świeżakowi Wolfowi. Został mistrzem Never, ale niestety problem w postaci House of Torture pozostał. Przed nim kolejny pretendent tej fatalnej grupy w postaci Narity. Narity, który chyba powinien naturalnie zostać nowym liderem HoT. Jeśli więc miałby ucementować swoją pozycję jako lidera frakcji, to powinien wygrać tytuł. Nie widzę jednak za bardzo tego, bo Wolf to pieniądze dla federacji. Może nie wygląda najlepiej jako wrestler w sensie budowy ciała, czy innego rodzaju skilli, ale ma bardzo duże nazwisko w Japonii. Jeśli New Japan chce się na nowo budować po odejściu na emeryturę Tanahashiego i odejściach z fedki Hiromu i Evila, a więc mimo wszystko dość dużych nazwisk, to musi zacząć budować nowe. Aaron z pewnością jest taką osobą, którą nalezy promować i pierwsza obrona oraz uwolnienie się od House of Torture w tym z pewnością pomoże. Jeśli miałbym procentowo stawiać, to myślę, że będą to bardzo niewielkie różnice. Na ten moment powiedziałbym, że będzie to 55-45 na korzyść Wolfa, ale wcale nie zdziwie się, jeśli to Narita opuści Osakę z tytułem. Jeśli chodzi o poziom, to na Wrestle Kingdom EVIL z Wolfem stworzyli całkiem niezłe widowisko, patrząc na czas, który dostali oraz ich poziom umiejętności. Naritę stawiam jednak nieco wyżej w hierarchii wrestlingowej niż pana Zło, więc liczę na to, że tutaj zobaczymy jeszcze lepszą walkę niż w Tokyo Dome, która mimo wszystko zakończy się obroną tytułu przez złotego medalistę olimpijskiego.
Aaron Wolf (C) vs. Ren Narita
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 9-1 Wolf
Wiele osób próbowało, ale pozbyć się Evila udało się dopiero świeżakowi Wolfowi. Został mistrzem Never, ale niestety problem w postaci House of Torture pozostał. Przed nim kolejny pretendent tej fatalnej grupy w postaci Narity. Narity, który chyba powinien naturalnie zostać nowym liderem HoT. Jeśli więc miałby ucementować swoją pozycję jako lidera frakcji, to powinien wygrać tytuł. Nie widzę jednak za bardzo tego, bo Wolf to pieniądze dla federacji. Może nie wygląda najlepiej jako wrestler w sensie budowy ciała, czy innego rodzaju skilli, ale ma bardzo duże nazwisko w Japonii. Jeśli New Japan chce się na nowo budować po odejściu na emeryturę Tanahashiego i odejściach z fedki Hiromu i Evila, a więc mimo wszystko dość dużych nazwisk, to musi zacząć budować nowe. Aaron z pewnością jest taką osobą, którą nalezy promować i pierwsza obrona oraz uwolnienie się od House of Torture w tym z pewnością pomoże. Jeśli miałbym procentowo stawiać, to myślę, że będą to bardzo niewielkie różnice. Na ten moment powiedziałbym, że będzie to 55-45 na korzyść Wolfa, ale wcale nie zdziwie się, jeśli to Narita opuści Osakę z tytułem. Jeśli chodzi o poziom, to na Wrestle Kingdom EVIL z Wolfem stworzyli całkiem niezłe widowisko, patrząc na czas, który dostali oraz ich poziom umiejętności. Naritę stawiam jednak nieco wyżej w hierarchii wrestlingowej niż pana Zło, więc liczę na to, że tutaj zobaczymy jeszcze lepszą walkę niż w Tokyo Dome, która mimo wszystko zakończy się obroną tytułu przez złotego medalistę olimpijskiego.
IWGP Tag Team Championship Match
Knock-Out Brothers (Yuto-Ice & OSKAR) (C) vs. Shota Umino & Yuya Uemura
Bilans bezpośredni: 2-0 KOB
Bilans w drodze do NBiO: 4-4
To już trzecie starcie pomiędzy tymi drużynami, ale nie widzę w ty żadnej dramaturgii ani podstaw do rywalizacji. Byłoby inaczej, gdyby ich bezpośredni bilans wynosił 1-1, a nie 2-0 na korzyść KOB. No, ale tak nie jest, więc tym bardziej zaskakuje fakt, że walka o tytuły drużynowe dostała aż co-main event. Gdybym ja układał kartę, to wrzuciłbym ją gdzieś w jej połowę, no ale może szykuje nam się kolejny tag teamowy klasyk, podobny do tego, jaki stworzyli Uemura i Umino z Taichim i Ishiim. Szczerze mówiąc nie miałbym nic przeciwko temu, a warunki ku temu są, co pokazali z kolei w walce o pasy drużynowe KOB przeciwko TMDK. O poziom Uemury i Umino jestem dużo bardziej spokojny, więc jeśli panowie dostaną dobre warunki do pokazania swoich umiejętności, to możemy dostać coś w okolicach czterech gwiazdek. Przez dobre warunki mam przede wszystkim czas w okolicach dwudziestu minut oraz dobry odbiór publiczności. Jeśli to będzie odpowiednie, to wówczas naprawdę możemy zobaczyć coś ciekawego. Zaskakujący może być mój typ na zwycięzców. Stawiam bowiem na zmianę mistrzów. Dlaczego? Tym razem są dwa powody. Przyda się jakieś odświeżenie w dywizji, bo run KOB nie był jakiś super, więc z chęcią zobaczę faceowych mistrzów. Drugi argument, który tutaj zastosuje odnosi się do finalnego triumfu w Osace. Rok temu bowiem Umino przegrał z O-Khanem i zgolił włosy. Dwa lata temu po porażce z Tsujim to samo musiał zrobić Uemura. Obaj więc z tym miastem nie mają dobrych wspomnień, a powiedziałbym nawet, że są one fatalne. W związku z tym można tu zrobić naprawdę niezłą historię o tym, że sprawiedliwości w końcu stało się zadość i Uemura z Umino mają wreszcie pierwsze pasy w karierze. Podobnie jednak przy starciu o pas Never szansę, które daje rozkładają się na poziomie 55-45, tym razem jednak na korzyść pretendentów.
Knock-Out Brothers (Yuto-Ice & OSKAR) (C) vs. Shota Umino & Yuya Uemura
Bilans bezpośredni: 2-0 KOB
Bilans w drodze do NBiO: 4-4
To już trzecie starcie pomiędzy tymi drużynami, ale nie widzę w ty żadnej dramaturgii ani podstaw do rywalizacji. Byłoby inaczej, gdyby ich bezpośredni bilans wynosił 1-1, a nie 2-0 na korzyść KOB. No, ale tak nie jest, więc tym bardziej zaskakuje fakt, że walka o tytuły drużynowe dostała aż co-main event. Gdybym ja układał kartę, to wrzuciłbym ją gdzieś w jej połowę, no ale może szykuje nam się kolejny tag teamowy klasyk, podobny do tego, jaki stworzyli Uemura i Umino z Taichim i Ishiim. Szczerze mówiąc nie miałbym nic przeciwko temu, a warunki ku temu są, co pokazali z kolei w walce o pasy drużynowe KOB przeciwko TMDK. O poziom Uemury i Umino jestem dużo bardziej spokojny, więc jeśli panowie dostaną dobre warunki do pokazania swoich umiejętności, to możemy dostać coś w okolicach czterech gwiazdek. Przez dobre warunki mam przede wszystkim czas w okolicach dwudziestu minut oraz dobry odbiór publiczności. Jeśli to będzie odpowiednie, to wówczas naprawdę możemy zobaczyć coś ciekawego. Zaskakujący może być mój typ na zwycięzców. Stawiam bowiem na zmianę mistrzów. Dlaczego? Tym razem są dwa powody. Przyda się jakieś odświeżenie w dywizji, bo run KOB nie był jakiś super, więc z chęcią zobaczę faceowych mistrzów. Drugi argument, który tutaj zastosuje odnosi się do finalnego triumfu w Osace. Rok temu bowiem Umino przegrał z O-Khanem i zgolił włosy. Dwa lata temu po porażce z Tsujim to samo musiał zrobić Uemura. Obaj więc z tym miastem nie mają dobrych wspomnień, a powiedziałbym nawet, że są one fatalne. W związku z tym można tu zrobić naprawdę niezłą historię o tym, że sprawiedliwości w końcu stało się zadość i Uemura z Umino mają wreszcie pierwsze pasy w karierze. Podobnie jednak przy starciu o pas Never szansę, które daje rozkładają się na poziomie 55-45, tym razem jednak na korzyść pretendentów.
IWGP Heavyweight Championship Match
Yota Tsuji (C) vs. Jake Lee
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 6-7 Lee
1805 dni. Dokładnie tyle minęło od czasu, kiedy pas IWGP Heavyweight był po raz ostatni broniony. No i nie mam jakiegoś przeczucia, że będzie to dobry powrót do bronienia tego tytułu. Tsuji miał wątpliwości, czy Jake Lee jest godnym pretendentem i ja te wątpliwości mam również. Okej, jest on na pewno dużym nazwiskiem, bo przecież był głównym mistrzem w dwóch z trzech największy federacji, czyli AJPW i NOAH. Dzięki temu, jeśli wygra, może dołączyć do takich legend jak Keiji Muto, Satoshi Kojima, Yoshihiro Takayama oraz Yuji Nagata. Jak do tej pory tylko tym czterem wrestlerom udawało się wygrać tytuły we wszystkich trzech głównych federacjach. Byłby to z pewnością historyczny moment, ale uważam, że Jake na niego nie zasługuje a na pewno nie teraz. Tsuji powinien być twarzą New Japan w nowej erze, a to z kolei oznacza, że musi obronić tytuł w Osace. Jestem za tym rozwiązaniem, bo Yota jako mistrz ma szansę na długi i piękny reign i nie potrzeba go psuć, tym bardziej że można kontynuować feud Unbound Company z United Empire, dając szansę na pas Newmanowi, o czym wspomniałem wcześniej. W trakcie New Beginning in Osaka mieliśmy już wiele pięknych walk o IWGP Heavyweight Championship na czele z Okada vs. Tanahashi, ale to oczywiście tylko przykład. Tutaj niestety na to nie liczę. W mojej opinii Jake jest po prostu bardzo drewniany, a przynajmniej był we wszystkich walkach, które z jego udziałem oglądałem. Tsuji, choć jest genialnym wrestlerem, no to mimo wszystko z kawałka drewna nie będzie w stanie zrobić drugiego genialnego wrestlera, żeby stworzyć genialną walkę. Mam więc nadzieję, że dostaniemy jakieś urozmaicenia, np. brawl członków frakcji obu panów, albo jakieś wykorzystanie przedmiotów, które po prostu podniesie atrakcyjność tych pojedynków. Dość krótki opis, jak na main event, ale naprawdę nie wiem, co więcej mógłbym tutaj napisać. Podsumuje więc to tym, że mam nadzieję, iż wyrobią się w 20 minut, nie zanudzą mnie i zdążę na początek supergiganta na igrzyskach olimpijskich (start o 11:30, więc myślę, że tak). No i oczywiście stawiam na Yotę.
Yota Tsuji (C) vs. Jake Lee
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do NBiO: 6-7 Lee
1805 dni. Dokładnie tyle minęło od czasu, kiedy pas IWGP Heavyweight był po raz ostatni broniony. No i nie mam jakiegoś przeczucia, że będzie to dobry powrót do bronienia tego tytułu. Tsuji miał wątpliwości, czy Jake Lee jest godnym pretendentem i ja te wątpliwości mam również. Okej, jest on na pewno dużym nazwiskiem, bo przecież był głównym mistrzem w dwóch z trzech największy federacji, czyli AJPW i NOAH. Dzięki temu, jeśli wygra, może dołączyć do takich legend jak Keiji Muto, Satoshi Kojima, Yoshihiro Takayama oraz Yuji Nagata. Jak do tej pory tylko tym czterem wrestlerom udawało się wygrać tytuły we wszystkich trzech głównych federacjach. Byłby to z pewnością historyczny moment, ale uważam, że Jake na niego nie zasługuje a na pewno nie teraz. Tsuji powinien być twarzą New Japan w nowej erze, a to z kolei oznacza, że musi obronić tytuł w Osace. Jestem za tym rozwiązaniem, bo Yota jako mistrz ma szansę na długi i piękny reign i nie potrzeba go psuć, tym bardziej że można kontynuować feud Unbound Company z United Empire, dając szansę na pas Newmanowi, o czym wspomniałem wcześniej. W trakcie New Beginning in Osaka mieliśmy już wiele pięknych walk o IWGP Heavyweight Championship na czele z Okada vs. Tanahashi, ale to oczywiście tylko przykład. Tutaj niestety na to nie liczę. W mojej opinii Jake jest po prostu bardzo drewniany, a przynajmniej był we wszystkich walkach, które z jego udziałem oglądałem. Tsuji, choć jest genialnym wrestlerem, no to mimo wszystko z kawałka drewna nie będzie w stanie zrobić drugiego genialnego wrestlera, żeby stworzyć genialną walkę. Mam więc nadzieję, że dostaniemy jakieś urozmaicenia, np. brawl członków frakcji obu panów, albo jakieś wykorzystanie przedmiotów, które po prostu podniesie atrakcyjność tych pojedynków. Dość krótki opis, jak na main event, ale naprawdę nie wiem, co więcej mógłbym tutaj napisać. Podsumuje więc to tym, że mam nadzieję, iż wyrobią się w 20 minut, nie zanudzą mnie i zdążę na początek supergiganta na igrzyskach olimpijskich (start o 11:30, więc myślę, że tak). No i oczywiście stawiam na Yotę.
Moje typy
- Most Violent Players
- Unbound Company
- WAR DRAGONS
- TMDK
- Andrade El Idolo
- Callum Newman
- Aaron Wolf
- Shota Umino & Yuya Uemura
- Yota Tsuji




.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz