
Jesień rozpoczęliśmy całym Road to Destruction, ale wkraczamy w nią na sto procent właśnie w Kobe. Czeka nas sporo ciekawych walk. Co z nich wyniknie? Zapraszam na zapowiedź!
Destruction in Kobe
Kiedy: niedziela, 28 wrześniaGdzie: Kobe, Kobe World Memorial Hall
Start: 9:00
Gdzie oglądać: NJPW World
Karta walk

Ten Man Tag Team Match
El Desperado & Yuya Uemura & Shota Umino & YOSHI-HASHI & YOH vs. House of Torture (DOUKI & EVIL & SANADA & SHO & Dick Togo)
El Desperado & Yuya Uemura & Shota Umino & YOSHI-HASHI & YOH vs. House of Torture (DOUKI & EVIL & SANADA & SHO & Dick Togo)
Hiroshi Tanahashi Final Road ~ Connection Path
Hiroshi Tanahashi vs. Great-O-Khan
Bilans bezpośredni: 2-0 Tanahashi
Bilans w drodze do Destruction: 0-0
Walka totalnie z d**y, gdyż nie miała ona żadnej podbudowy. O-Khan przez niemal całe Road to Destruction odpoczywał. Tymczasem Tanahashi w pełni przeleciał cały ten tour, fedując z … Yano. Nie rozumiem totalnie jaki jest sens w tym, żeby organizować to starcie, no ale skoro jest, to trzeba będzie je przecierpieć. Raczej musimy mówić tu o cierpieniu, bo nie liczę tutaj na wrestlingowe fajerwerki. Jeśli chodzi o zwycięzcę, to mam nadzieję, że tutaj po raz kolejny na swojej finalnej drodze zwycięstwo odniesie Tanahashi. Wygrana O-Khana w zasadzie nie ma tutaj żadnego sensu, bo nie widzę tego, żeby miał on zaistnieć w jakimkolwiek obrazku tytułowym.
Hiroshi Tanahashi vs. Great-O-Khan
Bilans bezpośredni: 2-0 Tanahashi
Bilans w drodze do Destruction: 0-0
Walka totalnie z d**y, gdyż nie miała ona żadnej podbudowy. O-Khan przez niemal całe Road to Destruction odpoczywał. Tymczasem Tanahashi w pełni przeleciał cały ten tour, fedując z … Yano. Nie rozumiem totalnie jaki jest sens w tym, żeby organizować to starcie, no ale skoro jest, to trzeba będzie je przecierpieć. Raczej musimy mówić tu o cierpieniu, bo nie liczę tutaj na wrestlingowe fajerwerki. Jeśli chodzi o zwycięzcę, to mam nadzieję, że tutaj po raz kolejny na swojej finalnej drodze zwycięstwo odniesie Tanahashi. Wygrana O-Khana w zasadzie nie ma tutaj żadnego sensu, bo nie widzę tego, żeby miał on zaistnieć w jakimkolwiek obrazku tytułowym.
Never Openweight Championship Match
Boltin Oleg (C) vs. Don Fale
Bilans bezpośredni: 1-0 Boltin
Bilans w drodze do Destruction: 2-8 Fale
Jeśli poprzednia walka jest z d**y, to ta jest już, nie wiem skąd wyciągnięta. Fale dostał tak naprawdę shota za to, że skoczył na Boltina (i to jeszcze w bardzo kiepski sposób) i zgniótł za jego pomocą stół. Fale nie był nawet w Climaxie, walkę z Boltinem wygrał EVIL! Jak zazwyczaj hejtuje Evila, tak tutaj muszę go bronić i powiedzieć, że to jemu należy się ten title shot (Chryste Panie, gdzie my doszliśmy, że ja bronię Evila?). Niestety będziemy musieli oglądać to starcie i nie wróże jemu nic dobrego. Kiedy panowie spotkali się podczas New Japan Cup, to była to wrestlingowa tragedia i najgorsza walka pierwszej rundy. Teraz niestety pewnie będzie podobnie, a co gorsza najprawdopodobniej to nie koniec feudu Boltina z HoT, gdyż w kolejce czeka wspomniany EVIL. Oby tylko Fale nic nie zrobił Kazachowi.
Boltin Oleg (C) vs. Don Fale
Bilans bezpośredni: 1-0 Boltin
Bilans w drodze do Destruction: 2-8 Fale
Jeśli poprzednia walka jest z d**y, to ta jest już, nie wiem skąd wyciągnięta. Fale dostał tak naprawdę shota za to, że skoczył na Boltina (i to jeszcze w bardzo kiepski sposób) i zgniótł za jego pomocą stół. Fale nie był nawet w Climaxie, walkę z Boltinem wygrał EVIL! Jak zazwyczaj hejtuje Evila, tak tutaj muszę go bronić i powiedzieć, że to jemu należy się ten title shot (Chryste Panie, gdzie my doszliśmy, że ja bronię Evila?). Niestety będziemy musieli oglądać to starcie i nie wróże jemu nic dobrego. Kiedy panowie spotkali się podczas New Japan Cup, to była to wrestlingowa tragedia i najgorsza walka pierwszej rundy. Teraz niestety pewnie będzie podobnie, a co gorsza najprawdopodobniej to nie koniec feudu Boltina z HoT, gdyż w kolejce czeka wspomniany EVIL. Oby tylko Fale nic nie zrobił Kazachowi.
IWGP Tag Team Championship Match
Taichi & Tomohiro Ishii (C) vs. Knock-Out Brothers (Yuto-Ice & OSKAR)
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do Destruction: 1-7 KOB
Ciekawe zestawienie o tyle, że nie do końca wiadomo, jak w zwykłej walce 2 na 2 spiszą się ex Young Lioni. Wydaje mi się jednak, że może być to całkiem ciekawy projekt, bo prezencje mają dobrą. Jeśli do tego dojdzie niezły ring skill, to możemy być świadkami naprawdę jednego z bardziej dominujących tag teamów w ostatnich latach. Ciekawym zabiegiem było też to, żeby sparować ich z Bullet Clubem, który raczej jednak w ostatnim czasie zmierzał w stronę faceową, a tutaj mamy do czynienia z typowymi heelami. Z racji tego, że nie widziałem jeszcze w akcji Oskara i Yuto, nie licząc czasów, kiedy byli Young Lionami, to też nie wiem czego się spodziewać, jeśli chodzi o akcję w ringu. Daje jednak szansę temu projektowi i dlatego też stawiam na to, że w Kobe zobaczymy nowych mistrzów tag teamowych. Formuła teamu, jaki stanowią Ishii i Taichi na dłuższą metę nie ma sensu. Tomo częściej jest w AEW niż w Japonii, więc też nie ma to sensu, żeby trzymać na nim i na Taichim pasy. Kto wie, może będziemy też świadkami jakiegoś heel turnu.
Taichi & Tomohiro Ishii (C) vs. Knock-Out Brothers (Yuto-Ice & OSKAR)
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do Destruction: 1-7 KOB
Ciekawe zestawienie o tyle, że nie do końca wiadomo, jak w zwykłej walce 2 na 2 spiszą się ex Young Lioni. Wydaje mi się jednak, że może być to całkiem ciekawy projekt, bo prezencje mają dobrą. Jeśli do tego dojdzie niezły ring skill, to możemy być świadkami naprawdę jednego z bardziej dominujących tag teamów w ostatnich latach. Ciekawym zabiegiem było też to, żeby sparować ich z Bullet Clubem, który raczej jednak w ostatnim czasie zmierzał w stronę faceową, a tutaj mamy do czynienia z typowymi heelami. Z racji tego, że nie widziałem jeszcze w akcji Oskara i Yuto, nie licząc czasów, kiedy byli Young Lionami, to też nie wiem czego się spodziewać, jeśli chodzi o akcję w ringu. Daje jednak szansę temu projektowi i dlatego też stawiam na to, że w Kobe zobaczymy nowych mistrzów tag teamowych. Formuła teamu, jaki stanowią Ishii i Taichi na dłuższą metę nie ma sensu. Tomo częściej jest w AEW niż w Japonii, więc też nie ma to sensu, żeby trzymać na nim i na Taichim pasy. Kto wie, może będziemy też świadkami jakiegoś heel turnu.
GHC Junior Heavyweight Championship Match
Hiromu Takahashi (C) vs. Taiji Ishimori
Bilans bezpośredni: 6-4 Takahashi
Bilans w drodze do Destruction: 2-3 Ishimori
Klasyk nad klasykami, jeśli chodzi o dywizję Junior Heavyweight. I kiedy wydaje się, że panowie nie mogą nas już niczym zaskoczyć, to Hiromu nagle zdobywa pas GHC Junior i co więcej stawia go na linii w starciu z Ishimorim, a NJPW to akceptuje. Jest to z pewnością sytuacja bezprecedensowa, bo żeby sprawdzić, kiedy ostatni raz walka o ten pas miała miejsce w ringu NJPW, to musiałem posłużyć się pomocą sztucznej inteligencji. Okazuje się, że miało to miejsce ponad dwadzieścia lat temu, kiedy mistrzem był Jushin Thunder Liger. Ishimori to legenda dywizji junior heavyweight, jeśli chodzi o Pro Wrestling NOAH - trzykrotny mistrz singlowy, sześciokrotny tag teamowy i czterokrotny zwycięzca odpowiednika Super Jr. Tag League. Większą legendą, jeśli o tę dywizję w NOAH jest tylko Yoshinobu Kanemaru. Czeka nas zatem kolejny ciekawy odcinek tego serialu, jeśli chodzi o dwie współczesne legendy dywizji junior heavyweight w New Japan. To, co pokażą, żależy pewnie od tego, ile czasu dostaną. Niemniej, jednak jeśli będzie to około piętnastu minut, to możemy tutaj zobaczyć naprawdę niezłe show i ciekawe wprowadzenie do rywalizacji BC vs. Unaffiliated. Wydaje mi się, że Hiromu obroni pas i to on wróci z nim za kilka tygodni do NOAH, choć wizja Ishimoriego jako legendy wracającej z ich głównym pasę na ostatnią walkę, też jest kusząca. Niemniej jednak stawiam na byłego członka LIJ.
Hiromu Takahashi (C) vs. Taiji Ishimori
Bilans bezpośredni: 6-4 Takahashi
Bilans w drodze do Destruction: 2-3 Ishimori
Klasyk nad klasykami, jeśli chodzi o dywizję Junior Heavyweight. I kiedy wydaje się, że panowie nie mogą nas już niczym zaskoczyć, to Hiromu nagle zdobywa pas GHC Junior i co więcej stawia go na linii w starciu z Ishimorim, a NJPW to akceptuje. Jest to z pewnością sytuacja bezprecedensowa, bo żeby sprawdzić, kiedy ostatni raz walka o ten pas miała miejsce w ringu NJPW, to musiałem posłużyć się pomocą sztucznej inteligencji. Okazuje się, że miało to miejsce ponad dwadzieścia lat temu, kiedy mistrzem był Jushin Thunder Liger. Ishimori to legenda dywizji junior heavyweight, jeśli chodzi o Pro Wrestling NOAH - trzykrotny mistrz singlowy, sześciokrotny tag teamowy i czterokrotny zwycięzca odpowiednika Super Jr. Tag League. Większą legendą, jeśli o tę dywizję w NOAH jest tylko Yoshinobu Kanemaru. Czeka nas zatem kolejny ciekawy odcinek tego serialu, jeśli chodzi o dwie współczesne legendy dywizji junior heavyweight w New Japan. To, co pokażą, żależy pewnie od tego, ile czasu dostaną. Niemniej, jednak jeśli będzie to około piętnastu minut, to możemy tutaj zobaczyć naprawdę niezłe show i ciekawe wprowadzenie do rywalizacji BC vs. Unaffiliated. Wydaje mi się, że Hiromu obroni pas i to on wróci z nim za kilka tygodni do NOAH, choć wizja Ishimoriego jako legendy wracającej z ich głównym pasę na ostatnią walkę, też jest kusząca. Niemniej jednak stawiam na byłego członka LIJ.

Special Singles Match
Yota Tsuji vs. David Finlay
Bilans bezpośredni: 3-2 Tsuji
Bilans w drodze do Destruction: 5-3 Tsuji
Która to już ich walka w ciągu ostatnich dwóch lat? Nie mam naprawdę pojęcia. Mam wrażenie, że Tsuji obraca się w kółko wokół tych samych feudów - EVIL, Finlay, Uemura i od nowa. Tak mamy jechać aż do usranej śmierci? Mam nadzieję, że nie, bo Yotę stać na zdecydowanie więcej niż trzy te same rywalizacje na krzyż. Na razie jednak ma na swojej drodze Finlay’a, który chyba ma jednak ten kontrakt z NJPW, bo gdyby nie to po Climaxie zniknąłby z krajobrazu japońskiego i zaczął przygodę gdzieś w Ameryce. Niestety, póki nie widzę przestrzeni na żaden jego sensowny feud i kręcenie się wokół jakiegokolwiek pasa, więc musi się on zadowolić takimi walkami, jak ta z Tsujim. Co więcej nie widzę też opcji, w której Finlay mógłby wygrać tę walkę. Tymczasem jeśli chodzi o Yotę, to jak najbardziej taką przestrzeń widzę. Z trzech powodów. Po pierwsze musi mieć on jakąś rekompensatę za najprawdopodobniej błąd Fale w półfinale Climaxa. Po drugie tą rekompensatą może być main event w Tokyo Dome, a żeby tam się znaleźć, to musi dobrze wyglądać i wygrywać walki w drodze do japońskiej WrestleManii. Po trzecie dlatego, że nawet jeśli nie będzie to Tokyo Dome main event, to może być to rewanż o IWGP Global Championship i kolejna walka z Gabem Kiddem. Skoro więc któryś z tych scenariuszy ma wejść w życie, to wygrana Yoty Tsujiego jest tutaj obowiązkiem.
IWGP Global Championship Match
Gabe Kidd (C) vs. Shingo Takagi
Bilans bezpośredni: 1-2 Takagi
Bilans w drodze do Destruction: 6-5 Kidd
Kolejne zestawienie z tych, które są już pewnego rodzaju klasykami, ale także z kandydatów do walki roku. Nie dostaliśmy tego starcia w G1 Climax, więc NJPW postanowiło nam to wynagrodzić jak najszybciej, to było możliwe. Nie od dziś wiadomo, że panowie mają między sobą bardzo dobrą chemię w ringu, więc tak już wspomniałem, oczekuje od nich walki, która będzie najlepsza na tej gali, ale może także najlepsza przez cały rok w NJPW. Jeśli chodzi o zwycięzcę, to nie za bardzo widzę możliwość, aby Takagi przejął tu tytuł. Podobnie jak w przypadku walki Tsuji vs. Finlay mam ku temu trzy powody. Po pierwsze dwie poprzednie walki wygrywają niezrzeszeni, więc gdzieś reprezentant BC musi odnieść triumf. Po drugie można zrobić naprawdę niezłe story, w którym Kidd, który nie mógł walczyć w G1 ma na swoim karku wszystkich, którzy dostali za mecz z nim dwa punkty i teraz chcą title shota. Dzięki temu mamy zapewnione atrakcje co najmniej aż do Wrestle Kingdom. Po trzecie nie widzę teraz przestrzeni dla Kidda w AEW. Mówiło się o tym, że będzie on tym kolejnym młodym ogniwem w Death Riders, no ale G1 i kontuzja, a także Road to Destruction sprawiły, że musiał zostać wypisany z programów AEW. W międzyczasie do Moxa i spółki dołączył Daniel Garcia, wrócił też PAC, więc po prostu jest tam już za dużo ludzi, a obecność tam Kidda, który jest wyjątkowym wrestlerem, mając dostać jakieś poboczne zadania, bardzo mi się nie podoba. No i jest też czwarty powód - pisałem o rewanżu Kidd vs. Tsuji. Do tego też jest potrzebne zwycięstwo Gabe’a. Wygrana Takagiego będzie ogromnym shockerem i będzie moim zdaniem miała tylko sens, jeśli z niezrzeszonego stanie się liderem jakieś stajni, a na to się nie zanosi.

Gabe Kidd (C) vs. Shingo Takagi
Bilans bezpośredni: 1-2 Takagi
Bilans w drodze do Destruction: 6-5 Kidd
Kolejne zestawienie z tych, które są już pewnego rodzaju klasykami, ale także z kandydatów do walki roku. Nie dostaliśmy tego starcia w G1 Climax, więc NJPW postanowiło nam to wynagrodzić jak najszybciej, to było możliwe. Nie od dziś wiadomo, że panowie mają między sobą bardzo dobrą chemię w ringu, więc tak już wspomniałem, oczekuje od nich walki, która będzie najlepsza na tej gali, ale może także najlepsza przez cały rok w NJPW. Jeśli chodzi o zwycięzcę, to nie za bardzo widzę możliwość, aby Takagi przejął tu tytuł. Podobnie jak w przypadku walki Tsuji vs. Finlay mam ku temu trzy powody. Po pierwsze dwie poprzednie walki wygrywają niezrzeszeni, więc gdzieś reprezentant BC musi odnieść triumf. Po drugie można zrobić naprawdę niezłe story, w którym Kidd, który nie mógł walczyć w G1 ma na swoim karku wszystkich, którzy dostali za mecz z nim dwa punkty i teraz chcą title shota. Dzięki temu mamy zapewnione atrakcje co najmniej aż do Wrestle Kingdom. Po trzecie nie widzę teraz przestrzeni dla Kidda w AEW. Mówiło się o tym, że będzie on tym kolejnym młodym ogniwem w Death Riders, no ale G1 i kontuzja, a także Road to Destruction sprawiły, że musiał zostać wypisany z programów AEW. W międzyczasie do Moxa i spółki dołączył Daniel Garcia, wrócił też PAC, więc po prostu jest tam już za dużo ludzi, a obecność tam Kidda, który jest wyjątkowym wrestlerem, mając dostać jakieś poboczne zadania, bardzo mi się nie podoba. No i jest też czwarty powód - pisałem o rewanżu Kidd vs. Tsuji. Do tego też jest potrzebne zwycięstwo Gabe’a. Wygrana Takagiego będzie ogromnym shockerem i będzie moim zdaniem miała tylko sens, jeśli z niezrzeszonego stanie się liderem jakieś stajni, a na to się nie zanosi.

IWGP World Heavyweight Championship Match
Zack Sabre Jr. (C) vs. Ren Narita
Bilans bezpośredni: 1-2 Narita
Bilans w drodze do Destruction: 6-5 ZSJ
Byłem bardzo zaskoczony tym, jak dowiedziałem się, że to Narita ma dodatni bilans w bezpośrednich pojedynkach pomiędzy tą dwójką. Byłem pewien, że jest on na korzyść Zacka, a tu niespodzianka. Co więcej Narita obie walki wygrał, będąc już członkiem House of Torture, więc to naprawdę ciekawe statystyki. Zack na swojej drodze do Tokyo Dome ma już kolejne przeszkody i właśnie pierwszą z nich będzie Ren. Czego można się tu spodziewać? Nie mam tak naprawdę pojęcia. Narita potrafi robić dobre walki, ale odkąd jest w Domu Tortur, no to nie pamiętam jego pojedynku bez interwencji kolegów. Tu także pewnie będzie ich całkiem sporo, ale Zack ma przeciwwagę w postaci kolegów z TMDK, więc nie obraziłbym się za powtórkę z finału G1, a więc szybka interwencja HoT, szybkie zaradzenie jej przez TMDK i w miarę normalna walka do samego końca pojedynku. Taki scenariusz by mi bardzo pasował i na taki w sumie też liczę. Jeśli chodzi o zwycięzcę, to mam nadzieję, że Zack obroni tytuł. Niepokojące jest jednak to, jak często TMDK wychodziło zwycięsko z walk na drodze do Kobe. Moim zdaniem aż za często i to może być zły znak w kontekście tego, że Narita przejmie pas, później zrobi to Takeshita, a pojedynek z Zackiem odłożony zostanie do WK 20. Mam nadzieję, że w tym kierunku nie pójdą, bo Takeshita, jeśli ma wygrać tytuł, to będzie wyglądać dużo mocniej, jeśli pokona ZSJ. Mówi się także o powolnym face turnie Evila. Nie obraziłbym się, gdyby tutaj pojawiły się pierwsze jego oznaki i tarcia między Panem Zło, a Naritą.
Zack Sabre Jr. (C) vs. Ren Narita
Bilans bezpośredni: 1-2 Narita
Bilans w drodze do Destruction: 6-5 ZSJ
Byłem bardzo zaskoczony tym, jak dowiedziałem się, że to Narita ma dodatni bilans w bezpośrednich pojedynkach pomiędzy tą dwójką. Byłem pewien, że jest on na korzyść Zacka, a tu niespodzianka. Co więcej Narita obie walki wygrał, będąc już członkiem House of Torture, więc to naprawdę ciekawe statystyki. Zack na swojej drodze do Tokyo Dome ma już kolejne przeszkody i właśnie pierwszą z nich będzie Ren. Czego można się tu spodziewać? Nie mam tak naprawdę pojęcia. Narita potrafi robić dobre walki, ale odkąd jest w Domu Tortur, no to nie pamiętam jego pojedynku bez interwencji kolegów. Tu także pewnie będzie ich całkiem sporo, ale Zack ma przeciwwagę w postaci kolegów z TMDK, więc nie obraziłbym się za powtórkę z finału G1, a więc szybka interwencja HoT, szybkie zaradzenie jej przez TMDK i w miarę normalna walka do samego końca pojedynku. Taki scenariusz by mi bardzo pasował i na taki w sumie też liczę. Jeśli chodzi o zwycięzcę, to mam nadzieję, że Zack obroni tytuł. Niepokojące jest jednak to, jak często TMDK wychodziło zwycięsko z walk na drodze do Kobe. Moim zdaniem aż za często i to może być zły znak w kontekście tego, że Narita przejmie pas, później zrobi to Takeshita, a pojedynek z Zackiem odłożony zostanie do WK 20. Mam nadzieję, że w tym kierunku nie pójdą, bo Takeshita, jeśli ma wygrać tytuł, to będzie wyglądać dużo mocniej, jeśli pokona ZSJ. Mówi się także o powolnym face turnie Evila. Nie obraziłbym się, gdyby tutaj pojawiły się pierwsze jego oznaki i tarcia między Panem Zło, a Naritą.
Moje typy
- House of Torture
- Hiroshi Tanahashi
- Boltin Oleg
- Knock-Out Brothers
- Hiromu Takahashi
- Yota Tsuji
- Gabe Kidd
- Zack Sabre Jr.





Komentarze
Prześlij komentarz