
Pora na japońskie SummerSlam, a więc Dominion. W niedzielę poznamy ostatnie rozstrzygnięcia przed G1 Climax. Czy możemy się spodziewać jakichś sensacji? O tym, co przewiduje poniżej w zapowiedzi!
Dominion in Osaka-jo Hall 6.15
Kiedy: niedziela, 15 czerwcaGdzie: Osaka, Osaka-jo Hall
Start: 9:00
Gdzie oglądać: NJPW World
Karta walk

Kick-Off Match
Katsuya Murashima & Shoma Kato vs. Daiki Nagai & Masatora Yasuda
Young Lioni coraz bliżej są tego, żeby ukończyć swoje szkolenie w Dojo i wyruszyć na excursion. Nie zdziwiłbym się, gdyby to był ich pożegnalny mecz i wkrótce pojadą oni w świat. Wygląda na to, że największy potencjał obecnie widziany jest w Murashimie, więc postawię na drużynę z nim w składzie. Mam nadzieję też, że panowie dostaną sporo czasu i pokażą, na co ich stać w ringu.

Special Eight Man Tag Team Match
Bullet Club (Drilla Moloney & Clark Connors & Taiji Ishimori & Chase Owens) vs. House of Torture (SANADA & Ren Narita & Yujiro Takahashi & ???)
Nie rozumiem, po co kontynuujemy feud BC vs. HoT, ale więcej napiszę o tym przy Dog Collar Matchu. To jest taki warm-up tag przed nim i jedyne czego można być tu ciekawym, to kto będzie nowym członkiem ekipy Evila i spółki. Mam trzy typy. Pierwszym jest Gedo, który po tym, jak HoT go sponiewierało i Finlay nie ruszył mu na pomoc, więc on postanowił zdradzić BC. Drugim jest wracający po kontuzji Jake Lee - nie było go w całym tym story przez kontuzje, więc EVIL mógł gdzieś zakulisowo do niego dotrzeć i namówić go na dołączenie do HoT. Trzecim pickiem jest Chase Owens - pojawia się on w tym zestawieniu mocno niespodziewanie i w sumie nie do końca wiem, co tutaj robi, a taka zdrada mogłaby być całkiem ciekawa. Zobaczymy, co bookerzy NJPW wymyślą, bo może być to naprawdę ciekawe.
Bullet Club (Drilla Moloney & Clark Connors & Taiji Ishimori & Chase Owens) vs. House of Torture (SANADA & Ren Narita & Yujiro Takahashi & ???)
Nie rozumiem, po co kontynuujemy feud BC vs. HoT, ale więcej napiszę o tym przy Dog Collar Matchu. To jest taki warm-up tag przed nim i jedyne czego można być tu ciekawym, to kto będzie nowym członkiem ekipy Evila i spółki. Mam trzy typy. Pierwszym jest Gedo, który po tym, jak HoT go sponiewierało i Finlay nie ruszył mu na pomoc, więc on postanowił zdradzić BC. Drugim jest wracający po kontuzji Jake Lee - nie było go w całym tym story przez kontuzje, więc EVIL mógł gdzieś zakulisowo do niego dotrzeć i namówić go na dołączenie do HoT. Trzecim pickiem jest Chase Owens - pojawia się on w tym zestawieniu mocno niespodziewanie i w sumie nie do końca wiem, co tutaj robi, a taka zdrada mogłaby być całkiem ciekawa. Zobaczymy, co bookerzy NJPW wymyślą, bo może być to naprawdę ciekawe.

Special Tag Team Match
El Phantasmo & Shota Umino vs. TMDK (Ryohei Oiwa & Zack Sabre Jr.)
Wygląda na to, że przed Climaxem dostaniemy walkę o pas TV pomiędzy ELP i Oiwą, a ta walka ma służyć podbudowie pod nią. Jak na warm-up tag, to jest to mega mocne zestawienie i poziom w nim, może być naprawdę solidny, jeśli panowie dostaną odpowiednio dużo czasu. Jedyne co mi się tu nie podoba, to obecność ZSJ. Powinien być on w main evencie i naprawdę żałuję, że tam go nie zobaczę. Jeśli chodzi o wynik, to przewiduje, iż wygra TMDK - Oiwa potrzebuje podbudowy przed potencjalną walką o TV Title, więc jest to naturalne, żeby odniósł on tutaj zwycięstwo.

Hiroshi Tanahashi Final Road ~ Connection Path
Hiroshi Tanahashi vs. Yuya Uemura
Bilans bezpośredni: 1-0 Tanahashi
Bilans w drodze do Dominion: 1-0 Tanahashi
Od jakiegoś czasu wygląda to tak, jakby Uemura miał zostać drugim Tanahashim - używa coraz więcej jego ruchów, coraz bardziej ma jego prezencję i próbuje też wykonywać trochę jego gestów. Teraz więc kopia zmierzy się z oryginałem i mam wrażenie, że będzie to takie symboliczne przekazanie pałeczki, jeśli chodzi także o tytuł Ace’a już po zakończeniu kariery przez Tanę. Jestem ciekawy, co panowie pokażą, ale też specjalnie wiele tutaj nie oczekuje. Miejsce w karcie świadczy raczej o tym, że dostaną max dwanaście minut, a jednak moveset Uemury, czy ograniczenia ringowe Tanahashiego sprawiają, że nie mam jakichś dobrych przeczuć. Zwycięstwo Yuyi wydaje się tutaj oczywistą sprawą - musi się on jakoś odbudować przed Climaxem a po porażce na Dontaku. Tanahashi tymczasem nic na przegranej nie traci i prawdopodobnie przystąpi do swojego ostatniego G1 w karierze na tarczy, co nie wyklucza dobrego turnieju w jego wykonaniu. Ciekawy też jestem, czy ta walka oznacza, że kończymy całą sagę związaną z Just 4 Guys i Hontai i po prostu ta pierwsza frakcja zostanie wchłonięta przez tą drugą, czy też dalej będzie to owocna współpraca, jak to było z Chaosem - moim zdaniem powinna być to pierwsza z opcji.

IWGP Junior Heavyweight Tag Team Championship Match
YOH & Master Wato (C) vs. House of Torture (SHO & Yoshinobu Kanemaru)
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do Dominion: 0-0
Na miejscu YOH byłbym dość mocno wkurzony. Dwa tygodnie temu jesteś sobie w finale Best of the Super Juniors, gdzie po drodze pokonałeś Desperado, Ishimoriego czy MAO i jesteś bardzo blisko zwycięstwa w całym turnieju, po czym lądujesz raczej mimo wszystko w undercardzie i do tego jeszcze walczysz z House of Torture. Okej, SHO i Kanemaru mają status pretendentów zgodnie z prawem, ponieważ obaj pokonali w swoich blokach mistrzów, więc im się on po prostu należy i nawet jakbym bardzo nie chciał, to nie mogę z tym dyskutować - takie już są zasady w NJPW. Jeśli chodzi o walkę, to typuje, że to będzie najsłabszy pojedynek z całej karty, bo znając życie, przez całe jego trwanie będziemy bazować na klasycznych, słabych zagrywkach HoT. Wiadomo jednak, że YOH też potrafi być cwaniakiem, co pokazał nie raz, czy to w trakcie turnieju, czy też podczas zdobywania title shotów lub samych pasów i mam nadzieję, że to obecni mistrzowie okażą się lepsi w tym starciu.

IWGP Tag Team Championship Match
United Empire (Callum Newman & Great-O-Khan) (C) vs. Taichi & Tomohiro Ishii
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans w drodze do Dominion: 0-0
Muszę przyznać, że jest to naprawdę ciekawe zestawienie, jeśli chodzi o walkę o pasy tag teamowe. Wszyscy jego czterej uczestnicy mają większe lub mniejsze, ale jednak doświadczenie, jeśli chodzi o tego typu walki i wszyscy też już byli mistrzami, więc spodziewam się tutaj dosyć konkretnego pojedynku. Gdyby ktoś na początku roku powiedział mi, że Taichi i Tomohiro Ishii będą tag team partnerami, to bym nie uwierzył. Tymczasem panowie naprawdę nieźle funkcjonują, co udowodnili w Hiroshimie, pokonując byłych mistrzów tagowych - LIJ - w pierwszej swojej wspólnej walce. Jestem ciekawy, jak po ponad miesiącu przerwy będą się dogadywać i czy taki rozbrat ze sobą im zaszkodzi, czy jednak pomoże w wykręceniu ciekawego starcia. Przechodząc do drużyny mistrzów, to cały czas jestem pozytywnie zaskoczony tym, jak Newman pokazał się w starciu z Goto o najważniejszy tytuł. Callum zrobił na mnie naprawdę mega wrażenie i pokazał, że może być w przyszłości mega gwiazdą. Jak na razie jednak musi zadowolić się pasami tag teamowymi, bo na razie scena main eventowa będzie raczej w dużej mierze zajęta. Dlatego też uważam, że członkowie United Empire powinni obronić tutaj tytuły, bo to doda sporego kopa młodemu Brytyjczykowi. Ciekawy też jestem, jak dalej potoczą się losy duetu Taichi-Tomo. Ishii widać, że chce się skupić na Ameryce i prawdopodobnie ominie go G1 Climax, a Taichi obecnie chyba nie ma wystarczająco dużej pozycji, żeby znaleźć się w gronie tych, którzy przejdą obcinkę, do dwudziestu (najprawdopodobniej) zawodników. Szkoda, ale takie są obecnie realia rosteru.

Never Openweight Championship Match
KONOSUKE TAKESHITA (C) vs. Boltin Oleg
Bilans bezpośredni: 1-1
Bilans w drodze do Dominion: 0-0
No i doczekaliśmy się tzw. decidera w starciach Taekshity z Boltinem. Ich obie poprzednie walki stały na dobrym poziomie, ale dla mnie nie było to nic spektakularnego - ot po prostu dobry wrestling na levelu około trzy i pół gwiazdki. Teraz po czterech miesiącach panowie po raz drugi w tym roku spotykają się w Osace i pojawia się wiele pytań. Pierwsze jest to, jak długo AEW pozwoli Takeshicie jeszcze łączyć obowiązki w Japonii i Ameryce na takiej intensywności, jak to jest dotychczas. Moim zdaniem jesteśmy niestety u kresu tego, ponieważ jakoś do przodu musi pójść Don Callis Family, a bez jej głównej postaci (nie licząc samego Callisa) będzie to po prostu ciężkie. To by wskazywało więc na to, że Takeshita straci pas. Tu pojawia się jednak pytanie, czy Boltin jest gotowy na tytuł?. Moja odpowiedź brzmi - nie. Okej - Kazach od ponad roku jest mimo wszystko dość mocno pushowany - pasy trójek trzymanem przez niemal rok, udział w Climaxie, gdzie pokonał m.in. Takeshitę, czy niezły run World Tag League, gdzie do samego końca był w walce o awans do finału - to wszystko każe myśleć, że NJPW przygotowuje go do tego, żeby wkrótce został głównym powerhousem federacji. Aktualnie nie widzę jednak tego, tym bardziej że kolejka po debiutanckie singlowe tytuły jest spora (Kidd (tak, nie liczę pasa Strong), Umino, Uemura, Newman) i Boltin musi respektować swoje miejsce w niej. Pytanie trzecie, jeśli już Kazach dostanie pas, to czy będzie to dobra walka? Miejsce w karcie każe sugerować, że znowu to będzie coś w okolicach 3,5 gwiazdki, ponieważ max mogą dostać piętnaście minut i moim zdaniem nie dadzą rady się rozkręcić. I wreszcie ostatnie pytanie, czy Takeshita będzie mógł wziąć udział w Climaxie? Bardzo bym tego chciał, ale tak jak mówię, wątpię, żeby AEW wykreśliło go znowu na miesiąc z programów, tym bardziej że na horyzoncie mają swoje dwie największe gale, czyli All In i Forbidden Door. Pomimo tak wielu minusów na niekorzyść Japończyka, stawiam jednak na niego, dlatego że tak jak mówiłem - uważam, że Boltin po prostu nie jest jeszcze gotowy na tytuł, a skoro tak, to lepiej, żeby Takeshita obronił pas.

Dog Collar Chain Deathmatch
David Finlay vs. EVIL
Bilans bezpośredni: 2-0 Finlay
Bilans w drodze do Dominion: 0-0
Dlaczego ten feud jest kontynuowany? Aż się prosi tutaj wstawić wideo z panem, który głosuje na Giertycha. Naprawdę - jesteś bookerem NJPW i bookujesz main event, podkreślam MAIN EVENT, jednej z nocy jednej z największych gal swojej federacji, jaką jest Wrestling Dontaku na Dogpound Cage Match pomiędzy War Dogsami, a House of Torture o miano noszenia nazwy Bullet Club - obecnie najstarszej aktywnej stajni w NJPW. Robisz bardzo fajną i hardcorową walkę, po czym na samym końcu z dupy EVIL można powiedzieć, że „wiesza” Finlay’a i dostajemy nagle Dog Collar Chain Deathmatch na Dominion. Jeśli tak, to miało być zaplanowane od początku, to nie rozumiem, dlaczego nie można było zrobić najpierw singlowego starcia Finlay’a z Evilem, a dopiero później Dogpound Cage Matchu. Byłoby to zdecydowanie lepsze, ponieważ moim zdaniem taka walka w klatce, jaka była na Dontaku, powinna zakończyć definitywnie ten feud. No dobra, ale może ja się nie znam i NJPW szykuje dla nas naprawdę jakieś mega mocne niespodzianki. Oby tak było, bo inaczej naprawdę nie widzę sensu tego starcia. Na ten moment nie widzę także innej opcji jak wygrana Finlay’a. Nie po to jego część Bullet Club, którego już teraz w całości jest liderem, wygrywała Cage Match, żeby teraz on przegrał w walce 1 na 1 z Evilem. Widzę tylko dwa wyjścia z tej sytuacji - Finlay odchodzi z NJPW oraz zdrada któregoś z członków lub nawet całości BC i dołączenie do Evila i stworzenie pod nim BC. Jedno i drugie moim zdaniem jednak nadal będzie sprawiać, że opluty zostanie wynik main eventu Dontaku, a więc trzeciej najważniejszej gali w kalendarzu NJPW. Jeśli chodzi o sam poziom walki, to Deatchmatche, w których udział bierze EVIL od momentu zostania tym Evilem, którego obecnie kojarzymy, są naprawdę niezłe i nie przeszkadza mi w nich nawet interwencja HoT, bo zawsze mamy jakąś przeciwwagę i tutaj będzie podobnie. Mam także wrażenie, że EVIL i David mają jakąś taką dobrą chemię między sobą, co owocuje zawsze przynajmniej zjadliwymi starciami. Obym się nie pomylił i tak też było tym razem. Podsumowując jednak cały mój wywód z ostatnich kilkunastu zdań, powiem krótko - wygra Finlay.
Bilans w drodze do Dominion: 0-0
Po raz drugi podczas Dominion wrócimy do tego, co działo się w Osace cztery miesiące temu. Wówczas panowie wykręcili najlepszą walkę w całej karcie, która też zakończyła się najbardziej sprawiedliwym rezultatem, a więc podwójnym nokautem. Nikt na tym nie ucierpiał i każdy mógł iść w swoją stronę, po to, żeby spotkać się ponownie na jeszcze większej scenie - a taką z pewnością jest Dominion. Oczekiwania są naprawdę ogromne, bo w trakcie New Beginning panowie weszli na poziom bliski perfekcji i pięciu gwiazdek, więc i teraz mając znów do dyspozycji co-main event nie tylko mogą, ale wręcz muszą to powtórzyć, a najlepiej przebić. Łatwo nie będzie, ale wydaje mi się, że potencjał jest naprawdę spory. Jestem też bardzo ciekawy, w którą stronę pójdą, jeśli chodzi o pokazanie się nam w trakcie tego starcia. Cztery miesiące temu było bardzo stiffowo, na granicy wręcz MMA i wrestlingu, a czasem może nawet to było typowo to pierwsze. Powtórka z tego będzie mile widziana, bo było to naprawdę dobre, ale z drugiej strony nie wiem, czy ma sens serwowanie nam tego samego po raz drugi, zwłaszcza kiedy wachlarz możliwości obu panów jest dużo większy. Jeśli chodzi o rezultat, to tym razem oczekuje zwycięzcy. Zdecydowanie bliżej mi jest do Kidda, który po prostu na ten singlowy pas w głównym nurcie NJPW (a nie tym Strong) po prostu zasługuje i wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, że go otrzyma - nie blokuje go już pas Strong, to on zdobył pin w main evencie Dontaktu i to on zamykał pierwszy dzień tego show, publika go wręcz kocha, a Osaka to chyba najbardziej jego miasto, mimo że nie jest Japończykiem i poza tym, jeśli ma zostać w NJPW, to ten pas musi dostać (a patrząc na jego ostatni run w AEW, który był totalnie „z dupy”, mam wrażenie, że tak musi być). Run Tsujiego po walce z Kiddem był dla mnie sporym rozczarowaniem - przegrana w pierwszej rundzie NJC jako obrońca tytułu, kiepskie walki z Evilem czy Uemurą i wreszcie rozpad stajni, w której był, a więc LIJ. Na ten moment Tsuji nie ma żadnego argumentu za tym, żeby pozostać mistrzem Global. Może strata pas sprawi, że nieco odżyje i zobaczymy go znów w jego najlepszej wersji podczas Climaxa? Oby!

IWGP World Heavyweight Championship Match
Hirooki Goto (C) vs. Shingo Takagi
Bilans bezpośredni: 1-3 Takagi
Bilans w drodze do Dominion: 0-1 Takagi
Do końca, a więc jutrzejszej ceremonii podpisania kontraktów, będę łudził się, że w jakiś sposób dodany zostanie tutaj Zack Sabre Jr. i w main evencie Dominion dostaniemy Three Way o najważniejszy pas federacji. To wszystko podpowiada serce i logika (Zack w swoim rewanżu o pas miał remis i przypiął Goto, więc należy mu się kolejna szansa). Rozum jednak mówi, że nic się nie zmieni i dostaniemy singlowe starcie Goto z Takagim, co oczywiście też będzie jak najbardziej okej. Panowie kilkakrotnie stawali naprzeciw siebie w ringu, ale było to jeszcze w czasach, kiedy aż tak bardzo nie interesowałem się NJPW, w związku z czym nie miałem okazji widzieć ich starcia 1 na 1. Z tego, co jednak czytam i widzę po ocenach Meltzera czy z Cagematchu, to było to zawsze bardzo solidne widowisko (każda walka powyżej 8,00 i czterech gwiazdek) i takiego też oczekuje po main evencie Dominion. Bardzo intrygujące jest to, jak dalej potoczą się losy Takagiego - podobnie jak Tsuji i Hiromu nie ma on nadal stajni, której mógłby być członkiem, a nie chce on dołączać do Hontai. Danie na jego barki pasa byłoby z pewnością solidnym wabkiem dla wielu zawodników, by dołączyć do Shingo i z miejsca być topową stajnią w NJPW. Nie można więc wykluczyć, że będziemy świadkami heel turnu byłego członka LIJ, który zakończy się zdobyciem przez niego tytułu. Pojawia się więc pytanie, czy wiosna życia, którą obecnie przeżywa Hirooki Goto, ma się zakończyć tam, gdzie zaczęła, a więc w Osace? Wszystko każe mi mówić, że tak nie będzie i mam taką nadzieję, bo danie głównego pasa Hirookiemu było strzałem w „10” i odebranie mu go na chwilę przed Climaxem będzie dużym strzałem z kolei w stopę. Publika go kocha, jako mistrz daje co najmniej dobre, a często bardzo dobre walki, na mikrofonie też prezentuje się bardzo dobrze, więc trudno będzie mu odebrać ten tytuł. Jedyne wytłumaczenie, jakie znajduje, to żeby dać mu triumf w G1 Climax i by spełniło się wreszcie to, iż „G in G1 stands for Goto” - wówczas jestem w stanie to zaakceptować. Poza tym już trzykrotnie nie wierzyłem w Hirookiego - kiedy ten zdobywał pas, kiedy bronił przeciwko Finlay’owi oraz kiedy miał rewanż z ZSJ. Za każdym razem wówczas jednak mnie dość mocno szokował, więc tym razem postawię na niego. Czy skończy się to za tym tak, że pas zdobędzie Takagi? Mam nadzieję, że nie, bo Hirooki jest naprawdę dobrym mistrzem i powinien dalej trzymać ten tytuł.
Po raz drugi podczas Dominion wrócimy do tego, co działo się w Osace cztery miesiące temu. Wówczas panowie wykręcili najlepszą walkę w całej karcie, która też zakończyła się najbardziej sprawiedliwym rezultatem, a więc podwójnym nokautem. Nikt na tym nie ucierpiał i każdy mógł iść w swoją stronę, po to, żeby spotkać się ponownie na jeszcze większej scenie - a taką z pewnością jest Dominion. Oczekiwania są naprawdę ogromne, bo w trakcie New Beginning panowie weszli na poziom bliski perfekcji i pięciu gwiazdek, więc i teraz mając znów do dyspozycji co-main event nie tylko mogą, ale wręcz muszą to powtórzyć, a najlepiej przebić. Łatwo nie będzie, ale wydaje mi się, że potencjał jest naprawdę spory. Jestem też bardzo ciekawy, w którą stronę pójdą, jeśli chodzi o pokazanie się nam w trakcie tego starcia. Cztery miesiące temu było bardzo stiffowo, na granicy wręcz MMA i wrestlingu, a czasem może nawet to było typowo to pierwsze. Powtórka z tego będzie mile widziana, bo było to naprawdę dobre, ale z drugiej strony nie wiem, czy ma sens serwowanie nam tego samego po raz drugi, zwłaszcza kiedy wachlarz możliwości obu panów jest dużo większy. Jeśli chodzi o rezultat, to tym razem oczekuje zwycięzcy. Zdecydowanie bliżej mi jest do Kidda, który po prostu na ten singlowy pas w głównym nurcie NJPW (a nie tym Strong) po prostu zasługuje i wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, że go otrzyma - nie blokuje go już pas Strong, to on zdobył pin w main evencie Dontaktu i to on zamykał pierwszy dzień tego show, publika go wręcz kocha, a Osaka to chyba najbardziej jego miasto, mimo że nie jest Japończykiem i poza tym, jeśli ma zostać w NJPW, to ten pas musi dostać (a patrząc na jego ostatni run w AEW, który był totalnie „z dupy”, mam wrażenie, że tak musi być). Run Tsujiego po walce z Kiddem był dla mnie sporym rozczarowaniem - przegrana w pierwszej rundzie NJC jako obrońca tytułu, kiepskie walki z Evilem czy Uemurą i wreszcie rozpad stajni, w której był, a więc LIJ. Na ten moment Tsuji nie ma żadnego argumentu za tym, żeby pozostać mistrzem Global. Może strata pas sprawi, że nieco odżyje i zobaczymy go znów w jego najlepszej wersji podczas Climaxa? Oby!

IWGP World Heavyweight Championship Match
Hirooki Goto (C) vs. Shingo Takagi
Bilans bezpośredni: 1-3 Takagi
Bilans w drodze do Dominion: 0-1 Takagi
Do końca, a więc jutrzejszej ceremonii podpisania kontraktów, będę łudził się, że w jakiś sposób dodany zostanie tutaj Zack Sabre Jr. i w main evencie Dominion dostaniemy Three Way o najważniejszy pas federacji. To wszystko podpowiada serce i logika (Zack w swoim rewanżu o pas miał remis i przypiął Goto, więc należy mu się kolejna szansa). Rozum jednak mówi, że nic się nie zmieni i dostaniemy singlowe starcie Goto z Takagim, co oczywiście też będzie jak najbardziej okej. Panowie kilkakrotnie stawali naprzeciw siebie w ringu, ale było to jeszcze w czasach, kiedy aż tak bardzo nie interesowałem się NJPW, w związku z czym nie miałem okazji widzieć ich starcia 1 na 1. Z tego, co jednak czytam i widzę po ocenach Meltzera czy z Cagematchu, to było to zawsze bardzo solidne widowisko (każda walka powyżej 8,00 i czterech gwiazdek) i takiego też oczekuje po main evencie Dominion. Bardzo intrygujące jest to, jak dalej potoczą się losy Takagiego - podobnie jak Tsuji i Hiromu nie ma on nadal stajni, której mógłby być członkiem, a nie chce on dołączać do Hontai. Danie na jego barki pasa byłoby z pewnością solidnym wabkiem dla wielu zawodników, by dołączyć do Shingo i z miejsca być topową stajnią w NJPW. Nie można więc wykluczyć, że będziemy świadkami heel turnu byłego członka LIJ, który zakończy się zdobyciem przez niego tytułu. Pojawia się więc pytanie, czy wiosna życia, którą obecnie przeżywa Hirooki Goto, ma się zakończyć tam, gdzie zaczęła, a więc w Osace? Wszystko każe mi mówić, że tak nie będzie i mam taką nadzieję, bo danie głównego pasa Hirookiemu było strzałem w „10” i odebranie mu go na chwilę przed Climaxem będzie dużym strzałem z kolei w stopę. Publika go kocha, jako mistrz daje co najmniej dobre, a często bardzo dobre walki, na mikrofonie też prezentuje się bardzo dobrze, więc trudno będzie mu odebrać ten tytuł. Jedyne wytłumaczenie, jakie znajduje, to żeby dać mu triumf w G1 Climax i by spełniło się wreszcie to, iż „G in G1 stands for Goto” - wówczas jestem w stanie to zaakceptować. Poza tym już trzykrotnie nie wierzyłem w Hirookiego - kiedy ten zdobywał pas, kiedy bronił przeciwko Finlay’owi oraz kiedy miał rewanż z ZSJ. Za każdym razem wówczas jednak mnie dość mocno szokował, więc tym razem postawię na niego. Czy skończy się to za tym tak, że pas zdobędzie Takagi? Mam nadzieję, że nie, bo Hirooki jest naprawdę dobrym mistrzem i powinien dalej trzymać ten tytuł.
Moje typy
- Katsuya Murashima & Shoma Kato
- House of Torture
- TMDK
- Yuya Uemura
- YOH & Master Wato
- United Empire
- KONOSUKE TAKESHITA
- David Finlay
- Gabe Kidd
- Hirooki Goto

Komentarze
Prześlij komentarz