
To już ten czas! 2025 rozpoczął się niecale 48 godzin temu, a za nieco ponad kolejne 40 czas na pierwszą i dla niektórych najważniejszą galę w tym roku. Panie i Panowie przed nami Wrestle Kingdom 19! Czego możemy się spodziewać? Kto wygra, a kto będzie musiał poczekać do jubileuszowej edycji? Tego dowiecie się z tej zapowiedzi
WRESTLE KINGDOM 19
Kiedy: sobota, 4 styczniaStart: Kick-Off: 8:00, Główna karta: 9:00
Gdzie oglądać: NJPW World
Karta Walk

#1 Contender for IWGP World Heavyweight Championship New Japan Ranbo
Nie do końca wiadomo, jak to ma wyglądać, ile osób weźmie udział ani kto się, kiedy pojawi. Jedno jest pewne - wygrać musi ktoś, kto będzie godny zostania nowym pretendentem do pasa. Opcji jest parę, bowiem kilku ciekawych wrestlerów nie ma walki w Tokyo Dome, ale dopóki nie będzie znany cały skład, ciężko będzie cokolwiek przewidzieć. Liczę też na jakieś niespodzianki. Kto wie, może pojawią się już goście z ROH, AEW czy CMLL. W końcu raczej powinni już być obecni w Japonii.


IWGP Junior Heavyweight Tag Team Championship Tokyo Terror Ladder Match
Intergalactic Jet Setters (KUSHIDA & Kevin Knight) (C) vs. Ichiban Sweet Boys (Robbie Eagles & Kosei Fujita) (Super Jr. Tag League 2024 Winners) vs. Bullet Club War Dogs (Clark Connors & Drilla Moloney) vs. Catch 2/2 (Francesco Akira & TJP)
Walka, która otworzy nam główną kartę i z którą wiąże duże nadzieje. Problemem jest jednak to, że jest ona openerem, a co za tym idzie cała ósemka może dostać zbyt mało czasu, żeby pokazać się w odpowiedni sposób. Panowie tworzą jednak historie, bowiem będzie to pierwszy w historii Ladder Match w Tokyo Dome, choć niewykluczone, że zrobiony zostanie z tego TLC Match pod zmienioną nazwą. Dlatego też, że mimo bardzo niskiego miejsca w karcie walka ta dostanie, chociaż piętnaście minut. Sprawdziłem i tyle wystarczyło w dwóch pierwszych w historii TLC Matchach E&C, Hardyz i Dudleyz do tego, by stworzyć niezapomniane widowisko. Ciężko pewnie będzie o przebicie tego, ale liczę na to, że dostaniemy starcie, w którym będzie sporo spotów, dobre użycie przedmiotów i niezła akcja ringowa. Jeśli te trzy elementy zagrają, to i publiczność powinna być aktywna, a my powinniśmy dostać ciekawe otwarcie dziewiętnastej edycji Wrestle Kingdom. Jeśli chodzi o zwycięzców, to typuje zmianę mistrzów. W związku z tym nie mogą wygrać Jet Setters. Wydaje mi się także, że nie wygrają C22, bowiem TJ wygrał Four Way w drodze do Tokyo Dome, podobnie jak Eagles, co w teorii skreślałoby nam Sweet Boys i zostawiało wybór w postaci War Dogs. Oni jednak byli dopiero co mistrzami, dlatego też jednak postawię na odświeżenie w tej dywizji, a więc zwycięstwo członków TMDK.

IWGP Women’s Championship Match
Mayu Iwatani (C) vs. AZM
Bilans bezpośredni: 3-1-1 Iwatani
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 0-2 AZM
Dwa lata temu mieliśmy pierwszą walkę o pas kobiet podczas Wrestle Kingdom i wówczas miała ona również drugą pozycję w karcie. Kairi i Tam Nakano dostały wówczas zaledwie sześć minut i zrobiły słabe wrażenie. Okej, okej nie chodziło tu oczywiście o walkę a o debiut Mercedes Mone, ale jednak akcja w ringu też jest ważna, a ta była wówczas słaba. Boję się, że tutaj przez krótki czas, jaki pewnie dostaną, może być podobny, ale obym się mylił. W ostatnim czasie widziałem kilka ciekawych walk pań na niebieskiej macie i oby to wrażenie nie uległo drastycznej zmianie. Okej, jestem świadomy tego, że najprawdopodobniej nie dorównają do Iwatani vs. Watanabe, czy Hazuki vs. Mone, ale jeśli zrobią, choć w połowie tak dobre widowisko, to wówczas powinny się obronić. Po raz kolejny stawiam na to, że będziemy oglądali zmianę posiadczki pasa. Iwatani jest już mistrzynią prawie dwa lata, a AZM powoli chyba wyrasta na nową twarz Stardom nie tylko w Japonii, ale i na świecie. Dlatego też dobrze byłoby, żeby była nią posiadając pas.
NJPW World Television Championship Four Way Match
Ren Narita (C) vs. Jeff Cobb vs. Ryohei Oiwa vs. El Phantasmo
Kolejna wieloosobowa walka o ten pas przed nami i mam nadzieję, że dostaniemy kolejny ciekawy wieloosobowy sprint. Pomysłem Three Way’u nie byłem aż tak zachwycony, ale powrót Phantasmo sprawia, że walka nabiera kolorytu. Szczerze mówiąc, innej opcji niż wygrana ELP tutaj nie widzę. To, jaki kapitał NJPW może zbudować na jego powrocie i walce z chorobą, sprawia, że trudno tego mimo wszystko nie wykorzystać. Phantasmo jest mega popularny w Japonii, więc danie mu nawet tak mało prestiżowego pasa sprawia, że ta popularność może tylko wzrosnąć.

Ren Narita (C) vs. Jeff Cobb vs. Ryohei Oiwa vs. El Phantasmo
Kolejna wieloosobowa walka o ten pas przed nami i mam nadzieję, że dostaniemy kolejny ciekawy wieloosobowy sprint. Pomysłem Three Way’u nie byłem aż tak zachwycony, ale powrót Phantasmo sprawia, że walka nabiera kolorytu. Szczerze mówiąc, innej opcji niż wygrana ELP tutaj nie widzę. To, jaki kapitał NJPW może zbudować na jego powrocie i walce z chorobą, sprawia, że trudno tego mimo wszystko nie wykorzystać. Phantasmo jest mega popularny w Japonii, więc danie mu nawet tak mało prestiżowego pasa sprawia, że ta popularność może tylko wzrosnąć.

Lumberjack Deathmatch
Hiroshi Tanahashi vs. EVIL
Bilans bezpośredni: 4-3 Tanahashi
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 5-5
Beznadziejnego feudu ciąg dalszy i oby już to było jego zakończenie, bo dłużej go nie zniosę. Dobrze, że dodaną tutaj Lumberjack Match, bo przynajmniej może choć trochę bardziej będzie to ciekawsze. Tanahashi chyba zdał sobie sprawę, że Evilem cudów w ringu nie zdziała, więc te interwencje mogą pomóc w odbiorze tego starcia. Pomimo tego nie wróżę tutaj zbyt wielu cudów. Zwycięzca może być tylko jeden i będzie nim Tana. Postawił na szali swoją karierę, ale skoro już wcześniej ogłosił retirement tour do przyszłorocznego WK, to tutaj musi po prostu wygrać.

Hiroshi Tanahashi vs. EVIL
Bilans bezpośredni: 4-3 Tanahashi
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 5-5
Beznadziejnego feudu ciąg dalszy i oby już to było jego zakończenie, bo dłużej go nie zniosę. Dobrze, że dodaną tutaj Lumberjack Match, bo przynajmniej może choć trochę bardziej będzie to ciekawsze. Tanahashi chyba zdał sobie sprawę, że Evilem cudów w ringu nie zdziała, więc te interwencje mogą pomóc w odbiorze tego starcia. Pomimo tego nie wróżę tutaj zbyt wielu cudów. Zwycięzca może być tylko jeden i będzie nim Tana. Postawił na szali swoją karierę, ale skoro już wcześniej ogłosił retirement tour do przyszłorocznego WK, to tutaj musi po prostu wygrać.

Never Openweight Championship & AEW International Championship Title for Title Match
Shingo Takagi (C-Never) vs. KONOSUKE TAKESHITA (C-AEW)
Shingo Takagi (C-Never) vs. KONOSUKE TAKESHITA (C-AEW)
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 0-1 TAKESHITA
Nie do końca rozumiem, dlaczego ta walka ma miejsce na Wrestle Kingdom, a nie na Wrestle Dynasty. Przecież tam byłaby to idealna okazja do tego, żeby zrobić mecz o dwa pasy. Postanowiono jednak inaczej, ale nie zamierzam na to jakoś specjalnie narzekać. Boli trochę tylko miejsce tego starcia w karcie. Taka walka powinna być co-main eventem, a nie jakimś starciem w środku karty, które dostanie piętnaście minut i cześć. Panowie powinni walczyć co najmniej dwadzieścia pięć, ale złudzeń mieć nie można. Nic to jednak - po prostu muszą wykorzystać na maxa czas, który dostaną. Nadzieja jest jednak spora. Po pierwsze dlatego, że i Takeshita i Takagi są doskonałymi wrestlerami, więc i poziom ringowy powinien być bardzo dobry. Po drugie w zeszłym roku Takagi i Tama Tonga w walce o pas Never dostali niecałe czternaście minut, a zrobili jedną z czterech najlepszych walk gali. Być może jestem w mniejszości, ale uważam, że wygrana Takeshity może być tylko i wyłącznie korzystniejsza dla federacji, a pas Never może zyskać na jego posiadaniu przez zawodnika z AEW na znaczeniu.
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 0-1 TAKESHITA
Nie do końca rozumiem, dlaczego ta walka ma miejsce na Wrestle Kingdom, a nie na Wrestle Dynasty. Przecież tam byłaby to idealna okazja do tego, żeby zrobić mecz o dwa pasy. Postanowiono jednak inaczej, ale nie zamierzam na to jakoś specjalnie narzekać. Boli trochę tylko miejsce tego starcia w karcie. Taka walka powinna być co-main eventem, a nie jakimś starciem w środku karty, które dostanie piętnaście minut i cześć. Panowie powinni walczyć co najmniej dwadzieścia pięć, ale złudzeń mieć nie można. Nic to jednak - po prostu muszą wykorzystać na maxa czas, który dostaną. Nadzieja jest jednak spora. Po pierwsze dlatego, że i Takeshita i Takagi są doskonałymi wrestlerami, więc i poziom ringowy powinien być bardzo dobry. Po drugie w zeszłym roku Takagi i Tama Tonga w walce o pas Never dostali niecałe czternaście minut, a zrobili jedną z czterech najlepszych walk gali. Być może jestem w mniejszości, ale uważam, że wygrana Takeshity może być tylko i wyłącznie korzystniejsza dla federacji, a pas Never może zyskać na jego posiadaniu przez zawodnika z AEW na znaczeniu.

IWGP Junior Heavyweight Championship Match
DOUKI (C) vs. El Desperado
Bilans bezpośredni: 1-4 Desperado
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 2-3 Desperado
Za Doukim chyba najlepszy rok w karierze i nic nie wskazuje na to, ażeby miał go w miarę szybko powtórzyć. Niemniej jednak członek Just 4 Guys zrobił dobrą robotę z pasem junior heavyweight i sprawił, że dywizja, jak i stajnia jakkolwiek dobrze się prezentowały. Wydaje mi się jednak, że czas na zmianę mistrza i Desperado przejmie pas. Czy jest to dobra decyzja? Nie do końca jestem przekonany, bowiem będzie to oznaczało, że trzy z czterech ostatnich Wrestle Kingdom kończyły się z tym samym mistrzem. Z drugiej jednak strony otwiera nam to nowe możliwości na walki, no bo jednak DOUKI już raczej nie ma żadnego ciekawego challengera przed sobą, a tymczasem Despe już zapowiedział, że chce zawalczyć z Hiromu, a przecież mamy przed sobą jeszcze wyczekiwaną walkę El Desperado vs. Master Wato, która przez kontuzję tego drugiego musiała zostać odłożona w czasie. Miejsce w karcie sugeruje, że panowie powinni dostać sporo czasu, a co za tym idzie pokazać pełnię swoich możliwości. DOUKI, gdy ten czas miał tworzył dobre walki - Desperado podobnie. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by coś się zmieniło tym razem. Stawiam zatem na dobry pojedynek i zmianę mistrza.

IWGP Global Championship Match
David Finlay (C) vs. Yota Tsuji
Bilans bezpośredni: 1-2 Tsuji
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 1-4 Tsuji
Nie ma co się oszukiwać, Tsuji po prostu wywalczył sobie tę szansę. Jeśli któryś z członków nowych trzech muszkieterów zasługuje na pas, to właśnie on. Czy jest gotowy? W moim przekonaniu tak. Ma dobrą prezencję, ciekawy moveset, a i publiczność go lubi, więc trzeba dać mu szansę na posiadanie czegoś więcej niż pasy trójek przez tydzień. Lepszej okazji niż walka o pas Global w Tokyo Dome nie będzie. Finlay jako mistrz i lider BC wyrobił sobie pozycję, ale nie może wiecznie trzymać tego tytułu, a jego strata otwiera mu na przykład drogę po główny pas. Martwić może jedynie to, że w drodze do Tokyo Dome, jak i w bezpośrednich starciach Tsuji ma dodatni bilans i być może Gedo będzie chciał to wyrównać. Mam nadzieję, że jednak nie przyjdzie mu przez myśl zastosowanie praktyk rodem z WWE i będziemy się cieszyć z nowego champa, jakim będzie członek LIJ.
Special Singles Match
Tetsuya Naito vs. Hiromu Takahashi
Tetsuya Naito vs. Hiromu Takahashi
Bilans bezpośredni: 0-0
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 0-0
Walka, która chyba jest najbardziej promowana ze wszystkich. Walka, na którą czekano piętnaście lat, a ostatnie cztery to już zadawano sobie pytanie nie, czy tylko kiedy. Walka, którą zabrała nam pandemia. Walka, w której we mnie walczą dwa wilki.
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 0-0
Walka, która chyba jest najbardziej promowana ze wszystkich. Walka, na którą czekano piętnaście lat, a ostatnie cztery to już zadawano sobie pytanie nie, czy tylko kiedy. Walka, którą zabrała nam pandemia. Walka, w której we mnie walczą dwa wilki.
Wilk dobry każe mi się z niej bowiem cieszyć. Byłem fanem tego pomysłu już cztery lata temu, kiedy jeszcze mi się nie śniło, że będę prowadził bloga o tematyce NJPW. Wydaje mi się także, że ringowo będzie tutaj bardzo dobrze i chemia, którą panowie będą mieli, sprawia, że wyczekuje tego pojedynku z wypiekami na twarzy, bo chcę się po prostu dobrze przy nim bawić. Poza tym, gdzie ta walka mogłaby się odbyć, jeśli nie na japońskiej WrestleManii? Obecnie nie widzę takiego miejsca.
Jest jednak także wilk zły, który mówi, że ani trochę ta walka tu nie pasuje. Po pierwsze dlatego, że są pojedynki bardziej godne, by być co-main eventem (Double Title Match czy walka o pas Global). Po drugie dlatego, że jest to naplucie w ryj całej dywizji tag teamowej. Panowie wygrali World Tag League, po czym stwierdzili, że wolą zawalczyć między sobą, zamiast spróbować zdobyć pasy tag teamowe. Ja rozumiem, że ego Naito nie pozwala mu się zniżyć do takiego poziomu, ale na Boga, to po co chłopie chciałeś wygrać WTL. Trzeba było powiedzieć nie, odpaść w przedbiegach, a i tak wyzwać do walki Hiromu. Po trzecie dlatego, że obawiam się House of Torture. Skąd tu niby HoT? Ano w trakcie World Tag League widzieliśmy chwilowe „dołączenie” Hiromu do stajni Evila - boję się, że postanowi ona tu ingerować i dostaniemy jakiś niechciany heel turn, który zupełnie nie będzie tutaj potrzebny. Po czwarte mimo wszystko obawiam się o poziom. Naito mówi w materiałach promujących walkę, że jemu zależy tylko na tym, żeby był zadowolony, a fani mogą sobie mówić, co chcą. No panie Tetsuya z takim podejściem, to nawet nie wychodź pan z szatni, bo znając życie, wówczas dostaniemy jakiegoś gniota, a nie tego oczekujemy.
Odnośnie jeszcze sytuacji z paskami tagowymi jest pewna nadzieja, a mianowicie interwencja Young Bucksów. Już raz przecież zrobili Hiromu EVP Trigger. Dlaczego więc nie miałoby się to powtórzyć drugi raz w Tokyo Dome, po CZYSTEJ walce Naito z Hiromu. Dzięki temu będziemy mogli na drugi dzień dostać Three Way Match. Być może robię tutaj już zbyt duży fantasy booking, ale z czegoś takiego byłbym zadowolony.
Aha no i ostatnia sprawa. Wygra Naito. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby lider LIJ mógł przegrać z Hiromu. Wydaje mi się, że jego ego mu nie pozwoli. Poza tym wygrana Takahashiego musiałaby oznaczać jego stałe przejście do dywizji heavyweight. Ja bym się cieszył, ale Hiromu chyba nie jest gotowy na taki zabieg.
IWGP World Heavyweight Championship Match
Zack Sabre Jr. (C) vs. Shota Umino
Bilans bezpośredni: 2-2
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 5-6 Umino
Zack Sabre Jr. (C) vs. Shota Umino
Bilans bezpośredni: 2-2
Bilans walk w drodze do Tokyo Dome: 5-6 Umino
Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że main eventem kolejnego Wrestle Kingdom będzie starcie Zacka z Shotą o główny pas, to kazałbym mu zrobić to samo, co kiedyś Najman kazał w Kanale Sportowym zrobić Stanowskiemu (rozpędzić się i wiadomo co dalej). Nadeszło jednak nowe i tak oto dostajemy pojedynek, co do którego nie jestem przekonany, czy jest godny, by być main eventem właśnie w Tokyo Dome. Okej Shota wywalczył sobie tę szansę i jego etyka pracy w ringu jest spoko, a Zack z kolei każdą walkę mistrzowską miał na tym poziomie mistrzowskim, ale jakoś nie jestem specjalnie przekonany do ich ringowej chemii. Nadzieję daje mi ich ostatnia walka z Road to Tokyo Dome, bo była naprawdę dobra (w przeciwieństwie do pozostałych) i jeśli pójdą w podobnym kierunku, to może to wyglądać naprawdę dobrze i godnie reprezentować NJPW na arenie międzynarodowej. Jak do tej pory ich walki oceniałem w okolicach czterech gwiazdek, co mimo moich wątpliwości pokazuje, że potencjał w tym zestawieniu jest. A teraz dość fajne ciekawostki statystyczne. Jak widzicie powyżej, między panami jest dwa do dwóch w bezpośrednich starciach, ale w starciach o dość dużym ciężarze gatunkowym (walka o tytuł czy w jakimś turnieju) jest 3:1 dla Shoty, bo oprócz wygranych w G1 i New Japan Cup, pokonał także w zespole z Honmą Zacka i Oiwę. Zack jednak dla odmiany ma wygraną jedyną walkę o pas pomiędzy tą dwójką (walka o TV Title z Sakura Genesis 2023). Takie statystyki dają nadzieję synowi Red Shoesa, ale wydaje mi się, że słynny sędzia będzie musiał podnieść w geście triumfu rękę ZSJ, bo ten po prostu na to zasłużył. Z drugiej strony wspólne świętowanie ojca z synem byłoby jednym z większych momentów w historii NJPW, ale wydaje mi się, że poczekamy na niego jeszcze parę lat.
Moje typy
- Ichiban Sweet Boys
- AZM
- El Phantasmo
- Hiroshi Tanahashi
- KONOSUKE TAKESHITA
- El Desperado
- Yota Tsuji
- Tetsuya Naito
- Zack Sabre Jr.
A jak Wy uważacie? Kto opuści Tokyo Dome z tarczą, a kto na tarczy? Dajcie znać w komentarzach!



Komentarze
Prześlij komentarz