Jak moim zdaniem powinno wyglądać Road to Wrestle Kingdom?


Jesteśmy dziesięć dni po G1 Climax i choć znamy już sporą część pojedynków, które będziemy widzieli w najbliższych miesiącach, to postanowiłem się z Wami podzielić tym, jak ja bym zabookował drogę do Wrestle Kingdom, bo można przecież powiedzieć, że na takiej się znajdujemy.

IWGP World Heavyweight Championship

Z głównym tytułem nie mam większego problemu. Naito będzie go bronić dwa razy przeciwko tym zawodnikom, którzy pokonali go w trakcie Climaxa. Tak, mówię to z czystym przekonaniem, że będą to dwa razy, a nie jeden, bo nie widzę żadnej opcji, w której Great-O-Khan mógłby zostać (nawet na dwa tygodnie) główną twarzą federacji.

Następny w kolejce jest już Zack Sabre Jr., który inkasuje swój shot nie tylko poprzez pokonanie Naito, ale także poprzez wygranie Climaxa. Zdziwiło mnie to bardzo, bo złamał on niepisaną od ponad dziesięciu lat tradycję. Jestem całym sercem za tym, żeby ZSJ wygrał po pas, bo po prostu na niego zasługuje i mam nadzieję, że tak się stanie. Jednocześnie mam jakieś takie podskórne przeczucie, że przez to, że tak wcześnie realizuje shot, to jakoś go wyrolują.

Staram się być jednak optymistą - a zatem co dalej? Zack w trakcie G1 miał dwie przegrane. Jedną z Shingo Takagim już sobie odbił w fazie pucharowej, więc myślę, że członka LIJ możemy z listy potencjalnych pretendentów wykreślić. Jest jednak jeszcze Shota Umino i czy to na Royal Quest, czy na Power Struggle - na jedną i drugą galę będzie idealnym wręcz pretendentem dla lidera TMDK, by podbić jego momentu, liczbę obron itd. Nie mam jednak pomysłu, jak dalej potoczy się los głównego pasa i kto będzie pretendentem. Jakiś dodatkowy turniej? Można, ale moim zdaniem będzie to obniżenie prestiżu Climaxa. Ktoś z AEW? Też w porządku, ale będzie to naplucie w ryj całemu rosterowi NJPW, który przez cały rok walczy o to, by być w main evencie Tokyo Dome. Mam takie wrażenie, że wkładając Zacka jako pretendenta już na KOPW Gedo zapędził się nieco w kozi róg.


IWGP Global Championship

Zaczynamy festiwal dziwnych i kretyńskich decyzji NJPW. Na dzień dobry David Finlay jako pretendenta dostaje Yoshiego-Hashiego, który … nawet nie był w Climaxie. Co więcej, Davida w trakcie G1 przypiął Hirooki Goto … tag team partner Hashiego. Nie wiem, czy coś się powaliło ze scenariuszem? Być może, ale faktem jest to, że wybór Hashiego to komedia.

Mam więc nadzieję, że Goto dostanie szansę, chociażby na KOPW lub na Power Struggle. I w jednym i w drugim momencie, będzie dobrym pretendentem, który stworzy niezłą walkę, zagrnie pinfall i Finlay będzie mógł przejść dalej.

A kto dla Finlay’a na Wrestle Kingdom? Stawiam tu na Yotę Tsujiego. Wygrał z nim dwukrotnie w trakcie Climaxa, więc po prostu zasłużył, chociażby na shot na pas. Ja uważam, że nie tylko na shot, ale też na wygranie go. A czy jest lepsza arena niż Tokyo Dome do tego? Ano nie ma.

Oprócz tego widzę jeszcze jedną potencjalną rzecz. Dzień po WK mamy przecież wspólną galę NJPW z AEW (z CMLL, ROH i Stardom też, ale kto by się nimi przejmował). A skoro AEW to KONOSUKE TAKESHITA. Oba ich starcia mnie zachwyciły i stawiam je w Climaxowej topce z tego roku, a panowie mają między sobą 1:1. Pora więc na rozstrzygające starcie.


Never Openweight Championship

Jedziemy dalej z umazywaniem się na klauna przez bookerów. Pierwszym przeciwnikiem mistrza, czyli HENARE jest Hiromu Takahashi, który też nie był w Climaxie. O ile jestem za tym, żeby Hiromu już przeszedł do ciężkiej dywizji albo chociaż do openweight, tak jednak uważam, że powinien wywalczyć sobie szansę na pas. Okej, przypiął HENARE w trakcie Eight Man Tagu, ale no właśnie EIGHT MAN TAGU.

Taka, a nie inna decyzja bookerów tu się może jednak obronić, bowiem ludzie, z którymi przegrał Henare w trakcie Climaxa, to:

  • David Finlay - mistrz IWGP Global
  • Jeff Cobb - mistrz NJPW World TV
  • KONOSUKE TAKESHITA - zawodnik AEW
Oprócz nich są jeszcze Yota Tsuji i Ren Narita. Tsujiego jednak wykreślam, ponieważ chce mu dać szansę na pas Global, który chyba jest wyżej w hierarchii. Zostaje więc Narita. Nie jestem jego wielkim fanem i uważam, że spośród czterech przyszłych twarzy federacji jest on obecnie na czwartym miejscu, ale wywalczył sobie tę szansę, a zatem powinien otrzymać shot.


NJPW World Television Championship

Tutaj jest w miarę po Bożemu, bo shota otrzymał już Tsuji, a więc zawodnik, który pokonał Cobba. Wydaje mi się jednak, że przegra tę szansę no i tu pojawia się problem.

Dlaczego? Znów pośród pretendentów są tylko Finlay, Narita i Takeshita. Finlay i Takeshita znów wypadają, a Narita ma mieć już szansę na pas Never. Kto zatem zamiast nich?

Cóż ten tytuł jest na tyle marginalny, że tak naprawdę może być ktokolwiek. To jest właśnie pas, o który mogą się bić YOSHI-HASHI, Boltin Oleg, Taichi, czy Satoshi Kojima, czyli zawodnicy, którzy w hierarchii są dosyć nisko

KOPW Provisional Championship

Podobnie, jak tytuł TV, tak i ten jest dość marginalnym tytułem, ale O-Khan po przegranej walce z Naito będzie miał kilku ciekawych challangerów, z którymi w fajnych stypulacjach może wykręcić niezłe walki. Przydałby się pas w końcu dla Shoty Umino - pokonał O-Khana więc ma szansę. Dobrze z KOPW wyglądał także Shingo, więc dlaczego na resztę roku miałby go nie przejąć? Wydaje się to dobrym pomysłem, a przecież pokonał O-Khana, więc ma prawo dostać shot.




IWGP Tag Team Championship

To kolejny chichot losu. Jakim k***a cudem główni mistrzowie tag teamów nie dostali szansy w głównym turnieju NJPW. Może nawet nie miałbym o to bólu dupy, ale Mikey pojawił się na finałowy weekend, co oznacza, że wraz z Shanem mogli walczyć w całym turnieju.

Jakiś tam akces do tytułów zespołowych zgłaszają Gabe Kidd i Jake Lee. Muszę przyznać, że podoba mi się ten pomysł. Dlaczego? Po pierwsze to zawsze jakieś odświeżenie dywizji tagowej, w której o pasy nie walczą o pasy drużynowe. Po drugie Gabe sobie jakoś poradzi, bo ma pas Strong, ale wydaje mi się, że obecnie na Jake’a brakuje pomysłu, a splecenie go w War Dogsowy tag team to zawsze już coś. Po trzecie uważam, że Gabe i Jake mogą naprawdę fajnie wyglądać jako mistrzowie. Coś mi podpowiada, że ich reign może być naprawdę dobry. Pozostaje więc tylko pytanie, czy dostaną szansę.

Never Openweight Six Man Tag Team Championship

HAHHAHAHAA - przejdźmy dalej.

Dlaczego nie ujmuje tu pozostałych pasów?

Jeśli chodzi o pasy Strong, to po zapowiedzi managmentu NJPW o tym, że będą bronionę tylko w Ameryce uznałem, że nie ma sensu ich tu dawać, bo i tak się raczej nie pojawią na drodze do WK. Z kolei, jeśli chodzi o pasy junior heavyweight, to przez ostatnie dwa miesiące nie działo się z nimi zupełnie nic, tak więc też nie za bardzo mam pomysł, jak je po G1 odgruzować i dlatego też ich tu nie ująłem.

Podsumowanie

Jak widzicie na horyzoncie może być dużo ciekawych pojedynków. Czy lepszych niż te, które NJPW zapowiedziało? Tego nie wiem do końca, ale odpowiedź pewnie przyjdzie dosyć szybko. W moim przekonaniu te starcia, które tutaj „zabookowałem” mają potencjał na naprawdę niezłe. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Czekam też na wasze opinie w komentarzach. Na co Wy byście postawili na drodze do WK.

Komentarze