
Już za rogiem czają się Anniversary Event i New Japan Cup, ale na chwilę wracam jeszcze do Sapporo. Czas bowiem na recenzję dwóch gal, które miały miejsce w poprzedni weekend. Dlatego nie przedłużajmy i zaczynajmy.

Day 1
Frontier Zone - * ½*
Zack Sabre Jr. vs. Yuji Nagata - * * ¼*
Jak na czas, który mieli, nie mogli zrobić dużo więcej. Walka jak najbardziej w porządku, choć od początku było wiadomo, że wygra Zack. Brytyjczyk ma przed sobą New Japan Cup i dobrze się przed nim rozgrzał, a wszystko na to wskazuje, że będzie on jednym z faworytów.Boltin Oleg & Togi Makabe & Ryusuke Taguchi vs. House of Torture - * ¾*
CHAOS vs. United Empire - * * *
Dostali sporo czasu jak na tak niskie miejsce w karcie i ponownie go wykorzystali. Jak na tak wieloosobowy skład niczego lepszego w ringu raczej nie dało się zrobić, bo wiadomo, że w takich momentach zawsze wdaje się chaos. Dobrze, że Okada na pożegnanie dostał zwycięstwa, bo po prostu na nie zasłużył.Los Ingobernables de Japon vs. Just 5 Guys - * * ½*
IWGP Women’s Championship Match - * * * ¾*
W życiu bym nie powiedział, że panie na gali NJPW zrobią najlepszą walkę show. Niemniej jednak tak właśnie było w tym wypadku. A trzeba zaznaczyć, że był to pierwszy championship match w karcie i dostał on niemal najmniej czasu. Szymon Magdij (największy specjalista ds. Stardom w Polsce) mówił, że Mayu i Mina mogą zrobić bardzo dobre show i muszę mu przyznać rację, bo podchodziłem do jego słów z ogromną rezerwą. Ja bawiłem się w trakcie tej walki bardzo dobrze, publika w Sapporo również i panie wydaje się także, bo było to widać po wrestlingu, który zaprezentowały. Aż żałuję, że z walk Evila i SHO bookerzy nie ucięli po dwie minuty, bo gdyby panie dostały ich powyżej piętnastu, to mielibyśmy totalny banger. Może raz na jakiś czas warto rzucić jednak okiem na Stardom.IWGP Junior Heavyweight Championship Match - * * ¼*
Never Openweight Championship Match - * * ½*
Ocenię te dwie walki razem, bo po prostu były one bardzo podobne - strasznie słabe. Juniorom Dave Meltzer dał nawet minus jedną gwiazdkę. To tylko pokazuje jak słabym projektem jest HoT, bo po prostu ich walk nie da się oglądać. Tak też niestety było w tym przypadku. Zdziwiony jestem decyzją o daniu pasa SHO, bo raczej nic dobrego z tego nie wyniknie, ale może to jakaś kara dla Despe za decyzję Suzukiego lub też po prostu będzie on również odchodził z federacji. Mam nadzieję, że SHO jest tylko przejściowym mistrzem, bo lepszych kandydatów jest na pęczki. Jeśli chodzi o walkę o Never Title, to wszystko wyglądało tak, jak to sobie wyobrażałem. Szkoda mi trochę Shoty, bo miał niezłe momentum, ale jednak panowanie Debila (Evila) jest jeszcze za krótkie. No nic może po New Japan Cup Umino dostanie kolejny, tym razem zwycięski, title shot.NJPW World Television Championship Match - * * *
Zanim dobrze się rozkręcili, to w zasadzie już skończyli i szkoda, bo gdyby zamiast ośmiu minut było dwanaście, to byłoby tylko lepiej. Być może wpływ na to miała kontuzja Tany. Jeśli tak, to szkoda, bo mogło to wyglądać tylko lepiej. Riddle zgodnie z moimi przewidywaniami został mistrzem i zobaczymy, czy skończy się to tym, że na dłużej dołączy on do NJPW i United Empire. Jestem jak najbardziej na tak za takim scenariuszem.IWGP Global Championship - * * * ½*
Nastawiałem się na nieco więcej, mając w pamięci, jak faceowy Nemeth potrafił wyciskać ze złych gości bardzo dobre walki. Tu aż taka dobra nie była, ale dało się to oglądać. Niemniej jednak panowie spokojnie mogli pokazać się co najmniej na poziomie 4,25. Takowego jednak po prostu tu nie było. Wygrana Nemetha jest dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem i nie do końca wiem, dlaczego na nią się zdecydowano. Nie widzę go jako osoby, która mogłaby na jakoś długo zagrzać tu miejsce i nie przemawia do mnie promo, w którym mówi, że będzie bronić pasa Global na całym świecie. Jasne jest w tym jakaś logika, ale już raz się na tym bookerzy przejechali i to całkiem nie dawno. Mam tu na myśli reign Kenny’ego Omegi z pasem US. Miało być kolorowo i prestiżowo. Skończyło się na dwóch obronach w sześć miesięcy. Nie rozumiem też, dlaczego Finlay nie dostał szansy na długi reign jako pierwszy mistrz. Miał wszystko by takie panowie mieć - wygraną w gwiazdorskim three wayu, wygraną w brutalnym Steel Cage Matchu a mimo to nie obronił pasa w pierwszym podejściu. New Japan Cup i główny pas? Dla mnie jest to mało prawdopodobne, więc logika tej decyzji jest dla mnie naprawdę mocno niejasna.Ogólna ocena: 5,25 / 10
Kiepska to była gala. Tak to trzeba niestety określić. Walki o pas Junior i Never do zapomnienia. Main event można obejrzeć, ale moim zdaniem zawiódł. Na pewno warto spojrzeć na walkę o pas o kobiet, bo ona była bardzo dobra. Niestety też po raz pierwszy w tym roku zawiodłem się na publice, bo w wielu momentach była ona po prostu cicha. Szkoda, bo fani mieli naprawdę niezłą passę w trakcie kolejnych gal NJPW po Nowym Roku.
Day 2
Frontier Zone - * ½*
Boltin Oleg & Togi Makabe & Shota Umino & El Desperado & YOH vs. House of Torture - * *
CHAOS vs. Matt Riddle & Jeff Cobb & Great-O-Khan & Callum Newman & Francesco Akira - * * * ¼*
Podobnie jak w przypadku pierwszego dnia wieloosobowe pożegnanie Okady wypadło naprawdę dobrze. Moim zdaniem nawet odrobinę lepiej aniżeli w przypadku pierwszego dnia. Najbardziej w obu tych walkach podobał mi się Callum Newman. Gość ma naprawdę potencjał na bycie nowym Ospreay’em i mówię to po raz kolejny całkowicie poważnie. Szkoda, że musiał być dwa razy przypięty, ale taka obecnie jego rola. Żegnamy Okadę i zaczynamy nowy rozdział w historii NJPW.New GoD vs. Old GoD - * * ¾*
Dostali naprawdę masę czasu, ale wykorzystali go moim zdaniem średnio. Na plus jednak w ogóle to, że dostaliśmy po raz ostatni oryginalne GoD, które dodatkowo wyszło w facepaintach i przy pierwszym theme songu. Bardzo mi się to spodobało. Ringowo w porządku, ale nic ponadto. Dobrze, że nowe GoD wygrywa. Mam nadzieję, że będą kontynuować oni dziedzictwo oryginalnego tag teamu pod tą nazwą.Ryusuke Taguchi & Nic Nemeth vs. Bullet Club War Dogs - * ¾*
BUSHI vs. TAKA Michinoku - * * ¼*
Nic specjalnego tutaj nie zobaczyliśmy, ale nie od tego była ta walka, żeby ją nie wiadomo jak podziwiać. Jak już pisałem w zapowiedzi ani jeden, ani drugi pan nie dostaje sporo dzięki zwycięstwu, ani nie traci na porażce i myślę, że tyle z tej recenzji wystarczy. A jeszcze jedno. To wiele świadczy o walce SHO z Despe z pierwszego dnia. Weterani, którzy nie są jacyś specjalnie dobrzy ringowo stworzyli bardzo podobną walkę do dwóch gwiazd dywizji juniorów. Kiepsko to wygląda.DOUKI vs. Hiromu Takahashi - * * * ¾*
Despe i SHO nie dali rady. Od Bushiego i Taki tego nie oczekiwałem, ale DOUKI i Hiromu zrobili prawdziwą reklamę dywizji junior heavyweightów. Oglądało się to naprawdę przyjemnie i aż żałuję, że dostali tylko piętnaście minut. Jestem naprawdę mocno zaskoczony tym, że DOUKI dostał tutaj zwycięstwo, ale myślę, że to oznacza, iż możemy się spodziewać pushu dla niego. Czy jestem z tego zadowolony? Powiem krótko - tak. Będzie to jakieś odświeżenie dla dywizji juniorów, bo DOUKI jest tam twarzą na razie o słabej pozycji. Czy zdobędzie pas? Jeśli odpowiednio go podpromują, to myślę, że powinien dostać on szansę. A Hiromu? Zrobił już wszystko w junior heavyweightach i moim zdaniem powinien stać się pełnoprawnie ciężkim zawodnikiem. Na razie na to jednak nie wygląda, bo nie jest w składzie New Japan Cup. Szkoda, bo to byłaby całkiem dobra szansa pokazania się dla niego.Shingo Takagi vs. Taichi - * * * *
Oczekiwałem bangera i taki banger dostałem. Panowie mają między sobą kapitalną chemię i po raz kolejny to pokazali. Przez dwa dni nie widziałem lepszej walki niż ta pomiędzy Shingo a Taichim. Czy to dobrze, czy to źle? Ciężko mi stwierdzić, ale skoro dobrze się bawiłem, to chyba nie. Taichi wygrywa przed swoją publicznością i zobaczymy, czy to poskutkuje jakimś większym pushem dla niego. Nie wydaje mi się. Bardziej postawiłbym na Shingo i jego sukces w NJC, bo tutaj przegrał naprawdę nieznacznie, a pokazał się fenomenalnie. Polecam serdecznie wszystkim, bo był to Strong Style na najwyższym poziomie.
Komentarze
Prześlij komentarz