Czy Kevin Kelly ma rację? [FELIETON]


Kevin Kelly - były anglojęzyczny komentator New Japan Pro Wrestling udzielił wywiadu Wrestling Observer Live, z którego w sieci pojawiło się kilka ciekawych punktów. Postanowiłem, że się do nich odniosę.

Za podrzucenie tego materiału i możliwość odniesienia się do niego dziękuję Gabrielowi Bielendzie, który wstawił post z nim związany na grupę Typowe WWE.

Kazuchika Okada nie był fanem Harolda Meijego (nikt nie był)

Jest to bardzo ciekawe, ale jednocześnie logiczne. Harold Meiji był prezydentem New Japan Pro Wrestling od maja 2018 do października 2020. Okada był mistrzem IWGP Heavyweight w momencie, kiedy Meiji przejmował stery nad New Japan i jak wszyscy wiemy - w czerwcu 2018 roku zakończył swój rekordowy regin, przegrywając z Kennym Omegą w 2-out-of-3 Falls Matchu na Dominion.

Od tego czasu Okada przeszedł swoje „załamanie” (czerwone włosy, balony, zmieniona muzyka na wejście, etc.) i przegrał z Jay’em Whitem na Wrestle Kingdom. Co prawda wygrał ze Switchbladem i odzyskał pas, ale przegrał go na kolejnym WK z Naito, gdzie dodatkowo do wygrania był IWGP Intercontinental Championship.

Czy miał prawo być wściekły na Meijiego, że wraz z bookerami podjął decyzję o tym, iż to Naito jako pierwszy dostąpi tego zaszczytu? Jak najbardziej. Czy mógł sprawić, że większość szatni stanie za nim, a nie za prezydentem? Jak najbardziej. I po części to rozumiem. Jak wiadomo w Japonii obcy określani mianem gaijin, nie są często mile widziani, więc myślę, że w takim wypadku mogło to mieć miejsce i ostatecznie to Harold Meiji przegrał i odszedł z NJPW. Ciężko tu cokolwiek weryfikować, gdyż nie wiadomo jak wiele prawdy jest w tym, co mówi Kevin, a tajemnic szatni raczej nie poznamy.

Yen japoński jest bardzo słaby i to może być jeden z głównych powodów odejścia Okady.

Jednocześnie zgadzam się i nie zgadzam się. Jasne, pieniądze są ważne w pracy, którą wykonujesz i na pewno Okada zasługuje na dobry kontrakt. Z drugiej jednak strony nie wierzę, że nie mógł nacisnąć na oficjeli NJPW, żeby kontrakt miał po pierwsze wyższy a po drugie płacony w dolarach, dzięki czemu zarobiłby więcej pieniędzy. Tym bardziej nie jestem w stanie w to uwierzyć, w momencie, w którym za sterami New Japan stoi Tanahashi, a więc po pierwsze zawodnik a po drugie (chyba) dobry kolega Okady.

Pozostałe duże imiona mogą na to również patrzeć i rozważyć również odejście

Nie chce mi się w to wierzyć. Może dwie trzy gwiazdy jeszcze rozważą odejście z New Japan, ale nie wszystkie. Powód jest jeden. W Japonii osoby te mają status gwiazdy i pewne miejsce co najmniej w upper cardzie. Tymczasem gdyby chcieli odejść, no to na pewno chcieliby zarabiać jeszcze lepiej niż w New Japan. Okej AEW i WWE są w stanie spełnić większość zachcianek finansowych, ale często może łączyć się to z dużo niższą pozycją w karcie, a pozostałe federacje po pierwsze nie mają takich pieniędzy, a po drugie nie są aż tak popularne. Ja, gdybym miał do wyboru większe pieniądze i słabszą pozycję w AEW/WWE a lepszą pozycję w NJPW i nieco gorsze zarobki, wybrałbym to drugie, bo moim zdaniem ważne jest też to, że pokazujesz się ludziom, a nie tylko inkasujesz pokaźne czeki od człowieka wciągającego kokainę lub pana gry.

Jego zdaniem nie ma żadnego japońskiego wrestlera, którego NJPW mogłoby sprowadzić, żeby zrobić różnicę.

Ponownie nie zgadzam się z Kevinem. Uważam, że NJPW ma bardzo dobrego japońskiego wrestlera, jakim jest Tetsuya Naito. Bardzo dobrze wyglądają także SANADA i Shingo Takagi a na horyzoncie mamy młodą i mocną czwórkę w postaci Umino, Narity, Tsujiego i Uemury oraz kolejne pokolenie z Fujitą i Oiwą na czele. Do wszystkiego potrzebna jest tylko dobra promocja. Po odejściu Nakamury też były wątpliwości, czy uda się zasypać dziurę po nim i się udało. Jasne - wtedy było łatwiej, bo Tana był w swoim peaku, a Okada cały czas nie miał trzydziestki, ale uważam, że teraz też nie musi być wcale aż tak źle.

Mówi, że „the last guy” był powodem, dla którego były cztery bloki w G1 Climax 33, w tym cały jeden z młodymi talentami. Jego zdaniem G1 nie potrzebuje hasła promującego takiego jak „Born in the ring”

Nie do końca wiem, o co chodzi z last guyem, więc ciężko mi się będzie odnieść. Natomiast zgadzam się, że G1 Climax nie potrzebuje żadnego hasła promującego, bo G1 Climax jest marką samą w sobie.

G1 Climax nie powinno być tak szerokie. Wrestlerzy jak KENTA, Goto czy YOSHI-HASHI, nie powinni brać w nim udziału.

Ponownie zgadzam się i się nie zgadzam. Zgadzam się, że G1 powinno być czymś w rodzaju elitarnego turnieju dla 20 najlepszych. Nie zgadzam się, że Bishamon nie powinni brać udziału, bo w tegorocznej edycji pokazali się naprawdę nieźle i zawsze jest ta nadzieja, że G w G1 Climax oznacza Goto. Jeśli chodzi o Kentę, to prawda uważam, że spokojnie może zakończyć karierę i nie ma już w sobie tego czegoś. Jak zatem zrobić tak, żeby G1 było znów rozgrywane w wąskim gronie? Rozwiązanie jest proste. Potrzebne są walki kwalifikacyjne na tourze poprzedzającym G1 i wtedy w G1 będziemy mieli najlepszych z najlepszych.

Hiromu Takahashi powinien przejść do dywizji heavyweight. Nie należy słuchać dinozaurów, że powinno być inaczej. Tak samo El Desperado

Zgadzam się jak najbardziej. Hiromu nie ma już nic do osiągnięcia w dywizji Junior Heavyweight. Jasne, jest jeszcze możliwość, żeby wygrał tytuły tagowe, ale obecnie junior tag teamem w LIJ są BUSHI i Titan, więc raczej to odpada. Cztery razy BOSJ, pięć razy Junior Heavyweight Title - lepszym junior heavyweightem był chyba tylko Jushin Thunder Liger - Hiromu może mu próbować dorównać, ale po co? Nie ma to najmniejszego sensu. Tym bardziej że pokazywał już, że może toczyć wyrównane walki z dużo cięższymi zawodnikami i to o najważniejsze tytuły. Pora zrobić ten krok panie Tykająca Czasowa Bomba.

Jeśli chodzi o Despe, to mam wrażenie, że to już powoli się dzieje, no bo choćby większość zeszłego roku rywalizował z heavyweightami, będąc częścią Strong Style. Nie widzę problemu, żeby łączył występy w obu dywizjach, podobnie jak to kiedyś robił Will Ospreay i z czasem na stałe przeszedł do tej ciężkiej.

Hiromu Takahashi powinien wygrać New Japan Cup, bo dlaczego nie?

Jak najbardziej. Czemu nie zrobić takiego eksperymentu, zwłaszcza że był już w ćwierć- i półfinale? Hiromu tylko może zyskać i od razu wprowadzić się z buta do dywizji heavyweight zostając japońskim Ospreayem. Widzę to! Tym bardziej mi się ta opcja podoba, gdyż Naito coś wspomniał, że chce stoczyć pojedynek o IWGP World Title z Hiromu z tego co pamiętam w Hiroshimie. Kiedy jak nie teraz?

El Desperado powinien wygrać Best of the Super Juniors i wejść do G1 Climax

To także fajny pomysł. Despe wygrywa BOSJ, broni jeszcze tytułu na Dominion i ogłasza, że na dwa miesiące idzie całkowicie do ciężkiej dywizji, bo wzorem Ospreay’a chce się sprawdzić w G1 jako główny mistrz. Brzmi to sensownie i uważam, że NJPW powinno na stałe wprowadzić coś takiego do G1 - mistrz Junior Heavyweight bierze udział w G1.

G1 potrzebuje wielkich gwiazd AEW nie tylko „nazwisk”

Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. G1 ma się skupiać głównie na gwiazdach NJPW. Co powiesz np. takiemu El Phantasmo? ” Sorry, nie masz miejsca w G1, bo przyjeżdżają Copeland, Danielson, Moxley, Kingston i MJF”. Nie idźmy tą drogą absolutnie! Jeden maksymalnie dwóch gości o nazwisku dobrze rozpoznawalnym w Japonii tak, ale nie cała masa. Poza tym, jak Kevin sobie wyobraża to, że do Japonii przyjeżdża na ponad miesiąc pięć-sześć topowych gwiazd AEW w środku lata, kiedy często frekwencja na galach jest najwyższa i w przypadku AEW masz też All In i All Out, które musisz mocno promować? Zawieszamy Dynamite i Collision, bo nie można ciągnąć story? Czy może AEW jedzie na ponad miesięczny tour do Japonii, tracąc sporą pozycję w Stanach? No i nie oszukujmy się, jeśli takie gwiazdy by przyjeżdżały do Japonii, to Tony Khan pewnie by chciał by wygrywał duże walki, najprawdopodobniej również z mistrzami, no bo to są jego duże gwiazdy i nie mogą wszystkiego przegrywać. Zasada w G1 jest taka. Wygrałeś z mistrzem - powinieneś dostać title shot. A to zabiera szansę osobom z New Japan na takowe.

W Master Wato nie ma pieniędzy

Nie zgadzam się. Wszystko zależy od tego jak poprowadzi się jego postać. Myślę, że jeśli wszystko zostanie dobrze poprowadzone, to Wato może spokojnie zostać nowym Hiromu. Trzeba dać szansę, a widać, że NJPW widzi w nim pieniądze, bo dali mu wygrać BOSJ. Takiego wyróżnienia nie dostąpili, chociażby El Desperado, Taiji Ishimori, Robbie Eagles czy Rocky Romero, a to już jest coś i świadczy o twojej pozycji w dywizji juniorów. Poza tym ktoś musi być jej twarzą, jeśli Hiromu i Despe mają się skupić na innych sprawach. Wato, moim zdaniem się nadaje.

WWE ma fanów w Japonii, ale NJPW ma wyznawców

Pełna zgoda. Wydaje mi się, że każda duża japońska federacja ma takich wyznawców, ale jeśli chodzi o WWE są tylko fani.

Gabe Kidd jest świetny, ale musi ograniczyć swój brudny język

To prawda. Kidd ma szansę stać się bardzo dobrym gaijin heelem w Japonii, ale musi ważyć swoje słownictwo, bo bez tego NJPW nie zaryzykuje ekspozycji produktu na rynki zachodnie z nim jako jedną z głównych gwiazd. Ringowo jest bardzo okej. Jeśli chodzi o proma może jakiś manager, przynajmniej na początek, by załatwił sprawę.

David Finlay jest świetnym liderem Bullet Clubu. Dostaje bardzo dobry heat w Japonii. Zachodni fani widzą w nim Jay’a White’a Jr’a - japońscy fani nie.

Zaliczam się raczej do tych japońskich fanów, bo na ten moment nie widzę dobrego lidera BC w Davidzie, ale cały czas czekam aż się rozwinie. Może czas, w którym nie będzie Ospreay’a i Okady zadziała na jego korzyść i zauważę w nim coś więcej, ale na ten moment czegoś takiego nie widzę.

House of Torture jest złe. Należy ten projekt skończyć. Dostają heat, ale nie taki jak potrzeba

WRESZCIE KTOŚ WAŻNIEJSZY ODE MNIE TO K***A POWIEDZIAŁ. HOUSE OF TORTURE DO WORA A WÓR DO JEZIORA!!!


Bilans odnieśnia się do wypowiedzi

  • Zgadzam się: 6 stwierdzeń
  • Nie zgadzam się: 5 stwierdzeń
  • Trudno powiedzieć: 4 stwierdzenia


Jak zatem widzicie, z większością stwierdzeń mam jednak problem, by się zgodzić, bo albo coś jest niepewne, albo po prostu mam inny pogląd na pewne sprawy. Patrząc jednak na te wypowiedzi dobrze, że Kevin Kelly odszedł z NJPW, bo wyglądło to na toksyczny związek a takich związków nie warto utrzymywać.

Jaka jest wasza opinia na powyższy stwierdzenia? Dajcie znać w komentarzach!


Komentarze